wtorek, 25 listopada 2014

#Louis cz.3

Wszyscy się słodko uśmiechnęli,a potem się na mnie rzucili,ale tym razem nie po to aby mi zabrać tablet,tylko po to,żeby mnie przytulić =)

~Kilka godzin później~

-Kiedy ten głupek tu przyjdzie,w ogóle dlaczego on jest dla mnie taki nie miły, a wy jesteście tacy...-przerwał mi Niall
-Fajni,mili,kochani,słodcy,pomocni, tak o to Ci chodziło?
-W sumie to...........tak =D

~24 minut później~

-Chłopaki jestem!!!-krzykną Louis z przedpokoju.
-Hej!!!-krzyknęli chłopcy.
-O T.I choć na górę, tam jest twój telefon.
-Ok,tylko szybko.
Weszłam do pokoju,to był chyba pokój gościnny,były tam moje ubrania,mój tablet,telefon oraz słuchawki.
-O co tutaj chodzi!?
-Pomieszkasz sobie u mnie przez ten miesiąc wakacji.
-Co!?Wiesz,że mogę zadzwonić po I.T.P!
-Nie,bo zablokowałem Ci dzwonienie!
zeszłam na dół i chciałam wyjść,lecz drzwi były zamknięte.
-Wypuśćcie mnie z tond!-krzyknęłam do chłopaków.
-Mówiłem,że się zemszczę!-podszedł do mnie Louis i poszedł do swojego pokoju.
-Błagam...-powiedziałam cicho i osunęłam się po drzwiach płacząc.
-T.I tylko nie płacz,proszę.-powiedział do mnie Harry,a za nim stała reszta 1D (oczywiście bez Louisa).
-Wiedzieliście o tym?
-Powiedział nam tylko,że chce się zemścić na jakiejś dziewczynie.

***Kilka godzin później***

Siedziałam u "siebie" w pokoju, gdy nagle wszedł do mojego pokoju Niall i powiedział,że jest kolacja.
-Nie jestem głodna.-powiedziałam jeszcze zapłakanym głosem.
-Jak coś to jedzenie jest w kuchni.-uśmiechną się i wyszedł

~45 minut później~

-Ej,nie płacz już-powiedział do mnie Tomlinson-przecież to tylko miesiąc.
-Dlaczego mi to zrobiłeś!?I ważniejsze pytanie dlaczego jesteś teraz taki miły!?
-1 ja dotrzymuję słowa,powiedziałem,że się zemszczę,2 bo nie chcę żebyś przeze mnie płakała.
-Bo będziesz miał mnie na sumieniu!?!?!?!?!?!?!?!?
-Nie,bo nie lubię jak dziewczyny płaczą.-powiedział spokojnie.
-To po co to robisz,teraz będziesz patrzył codziennie jak płaczę.
-Uspokój się.-powiedział do mnie troskliwie i przytulił,nie wiadomo kiedy zasnęłam.

~Rano~

Obudziłam się na łóżku,pewnie Louis mnie przeniósł -,-
-Wstałaś już?-usłyszałam głos Nialla
-Nie tylko udaję.-powiedziałam patrząc dalej w tablet.
-Idziesz na śniadanie?
-Nie nie jestem głodna.-on podszedł do mnie i usiadł na łóżku.
-Kiedy ostatnio jadłaś?
-Wczoraj o 6:55.
W tym momencie poczułam jak Niall mnie podnosi.
-Idziesz coś zjeść!-powiedział stanowczo chłopak.
-Nawet jeśli mnie tam zniesiesz, to i tak nie zmusisz do tego żebym jadła.
-Założymy się?
-Wolę nie.

~W jadalni~

Chłopaki dziwnie zareagowali gdy zobaczyli Nialla, który niesie mnie na rękach do jadalni.
-Co, nie chciała zejść,żeby zjeść, a ostatnio jadła o 6:55.
-To było jakąś godzinę temu.-odezwał się Zayn.
-Ale wczoraj geniuszu!
Gdy Niall odstawił mnie na podłogę,od razu chciałam piec na górę lecz Louis mnie złapał.
-Nigdzie nie idziesz póki nie zjesz.-powiedział stanowczo
-Mi się nie śpieszy.-powiedziałam
Usiadłam przy stole i patrzyłam w podłogę,nie zamierzałam odpuść.
-T.I błagam Cię zjedz coś,błagam.-powiedział Louis
Wzięłam do ręki 1/4 kanapki i zjadłam ją.
-Zadowoleni!?
-Teraz jeszcze 1 cała i 3/4.
-Wy chyba chcecie żebym do reszty zgrubiała!!!Mogę zjeść najwyżej 2/4.
-Przynajmniej tyle dobrze-Louis.

~1 miesiąc później~

Fajnie mi się mieszkało z 1D,ale nie okazuję tego.
-T.I możemy chwilkę pogadać?
-Tak...
-Posłuchaj,przepraszam Cię za to wszystko co Ci zrobiłem, to tylko dlatego żebyś zwróciła na mnie uwagę.Wybaczysz mi?
-Spoko.
-Ok,łatwiejsza część już za mną.Posłuchaj,kiedy Cię zobaczyłem to...oj walne prosto z mostu,KOCHAM CIĘ T.I,zostaniesz moją dziewczyną?
-Louis nie wiem co powiedzieć...
-Powiedz tak lub nie.
-Ni..n..tak Louis tak!!!!!!Zostanę twoja dziewczyną!!!!!!
W tym momencie usta Louisa dotknęły moich,całowałam go,całowałam Louisa Tomlinsona!!!
-Oj przepraszam nie chciałem przeszkadzać,chciałem tylko znieść walizkę T.I.
Teraz przestaliśmy się całować.
-Ale T.I zostaję,przecież to moja dziewczyna.
Na te  słowa reszta One Direction zeszła się pod drzwiami już naprawdę mojego pokoju.

~2 lata później~

Ja z Louisem jesteśmy szczęśliwą rodzina,mamy 2 dzieci i razem z One Direction dajemy sobie radę na początku było ciężko,wiadomo,trasy i w ogóle, ale w końcu się przyzwyczailiśmy.Louis bardzo dużo czasu spędza z nami tak samo jak chłopaki.Kochamy się.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że części Louisa podobała się =D
Chcę powiedzieć, że przyjmujemy zamówienia związane z 1D.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                                        LAMA♥

#Louis cz.2

-Mam je tu.-powiedziałam i wyciągnęłam z torby swoje ciuchy.
-To możesz od razu zacząć się rozpakowywać.-powiedziała zadowolona I.T.P
-Jak ja nienawidzę się rozpakowywać.-powiedziałam lekko zdenerwowana.

~Oczami Louisa~

Siedziałem na kanapie zastanawiając się nad tym jak mogę zemścić się na T.I,kiedy nagle do domu weszli chłopaki.
-Nad czym tak myślisz?-usłyszałem głos Nialla
-A nad taką jedną sprawą.
-A jaśniej?-zapytał się Liam
-Nad tym jak się zemścić.
-A jak ten szczęśliwiec ma na imię?-spytał Zayn
-T.I
-Ale przecież to dziewczyna!!!!!!!-powiedział zdenerwowany Harry
-Za co ty chcesz się na niej mścić!?-znów odezwał się Niall
-Mam wymieniać?
-Tak!-usłyszałem stanąwszy głos Liam.
-A więc:unika mnie co tylko mnie wkurza,boi się mnie co tylko mi pomaga...-nie skończyłem, bo Niall mi przerwał -,-
-I za to chcesz się na niej zemścić!?-Zayn
-Tak!-wszyscy na mnie patrzyli tak jakby chcieli mnie zabić
-O co wam chodzi!?-spytałam lekko zdziwiony
-Bo to trochę dziwne jak na Ciebie.-usłyszałem odpowiedź Liama
-Dobra nie ważne,pozwolicie mi ją tutaj trochę zatrzymać?
-Ale po co ona ma tut...-Zayn nie skończył swojej wypowiedzi ponieważ mu przerwałem.
-Tak czy nie!?
-No dobrze.-powiedzieli chłopcy na co się szeroko uśmiechnąłem.

~Następnego dnia w szkole~
~Oczami T.I~

-He...-czego ten głupek znowu ode mnie chce!?
-Odczep się!!!
-Ale T.I ja chcę Cię zaprosić do mnie dzisiaj po lekcjach.-już widzę jak to będzie wyglądała, pewnie przez cały czas będziemy się na siebie drzeć.
-Dlaczego miałabym się zgodzić!?Poza tym po co ja mam tam przychodzić!?
-Bo zostawiłaś u mnie telefon.-powiedział do mnie chłopak.
-Przecież ja mam go tut...-chciałam wyjąć telefon z kieszeni kiedy zauważyłam że go nie mam,a później ten uśmieszek Louisa-zabrałeś mi go!!!!!-wydarłam się na niego.
-Nie,znalazłem go w szatni i postawiłem zabrać go do domu.
-To nie mogłeś mi go tutaj przynieść!?
-Nie,nie mogłem to idziesz do mnie po swój telefon czy kupisz sobie nowy?
-Jesteś wrednym głupkiem, wiesz o tym,prawda?
-Tak czy nie?
-To o której?
-14:45,pasuje?
-Nie,kończę lekcje o 14:40.
-15:10?
-Dobrze, ale pamiętaj,że już więcej tam nigdy nie przyjdę!!!
-Ok.-odpowiedział chłopak i odszedł.

~14:50~

-I.T.P ja idę do Louisa, jak znam życie może mnie długo nie być, ale nie martw się o mnie.-powiedziałam do przyjaciółki,przebrałam się i odeszłam w stronę domu tego głupka.
-To pa!-usłyszałam za sobą głos przyjaciółki-baw się dobrze!-ona chyba nie do końca mnie zrozumiała,ale odmachałam jej tylko i poszłam dalej.

~15:09~

Bałam się zapukać do drzwi,do jego drzwi...
Ale w końcu zebrałam się na odwagę i zapukałam,otworzył mi jakiś blondyn.
-Hej,ty pewnie jesteś T.I.-powiedział mi chłopak i miło się uśmiechną.
-Tak,a ty?-odpowiedziałam ze zwykłej grzeczności.
-Niall,Niall Horan.-i znowu ten uśmiech...
-Nie znam nikogo takiego.-odpowiedziałam wzruszając przy tym ramionami.
-To ty nie znasz One Direction?-powiedział Niall
-Taaa.... coś tam słyszałam.
-Naprawdę!?
-Tak naprawdę,jest może Louis?-spytałam pośpiesznie chłopaka.
-Nie,przyjdzie za jakieś 30 minut.
-Ok,to ja tu poczekam.
-Nie chcesz wejść?
-A nie będę przeszkadzała?
-Nie chłopaki oglądają jakiś głupi film,choć.-powiedział przyjaźnie chłopak i zaprosił mnie do środka.Zdjęłam buty po czym usiadłam na fotelu w salonie.
-Cześć.-powiedzieli chłopcy po czym mi pomachali.
-Hej.-odpowiedziałam krótko i wgapiłam się w tablet.
-Możemy wiedzieć jak się nazywasz?-usłyszałam czyjś głos.
-T.I,a wy?-spytałam,a oni tylko na mnie dziwnie spojrzeli-co?
-Na serio nie wiesz jak się nazywamy?
-Nie, znam imię tylko Nialla i tego głupka.-pokazałam na zdjęcie Louisa za mną.
-Ok to ja jestem Liam.
-Harry.
-Zayn.
Pokazałam tylko kciuka w górę:
I znów wpatrywałam się w tablet.
-Co ty tam robisz?-usłyszałam Nialla
-Nie ważne.-powiedziałam czego szybko pożałowałam,chłopaki popatrzyli na siebie, a potem na tablet.
-To powiesz nam czy mamy sami się przekonać?
-Niby jak?
Szybko zorientowałam się jak mają zamiar to zrobić,chłopaki rzucili się na mnie i wyrwali mi tablet.
-Zostawcie go!-krzyknęłam do nich ale oni nic sobie z tego nie robili.
-Mogłaś nam powiedzieć.-powiedział Niall.
-No przepraszam.-powiedział i zrobiłam przy tym oczka kotka ze Shreka.
-Awww,dajcie jej ten tablet.-powiedział Zayn.



Po chwili odzyskałam swój tablet i znowu się w niego wpatrywałam.
-Dzięki =*-powiedziałam i wysłałam im buziaczka.Wszyscy się słodko uśmiechnęli,a potem się na mnie rzucili,ale tym razem nie po to aby mi zabrać tablet,tylko po to,żeby mnie przytulić =)

---------------------------------------------------------------------------------

Jeszcze dzisiaj dodam 3 część =D

---------------------------------------------------------------------------------

                                               LAMA

---------------------------------------------------------------------------------



poniedziałek, 24 listopada 2014

#Louis cz.1

Nazywam się T.I moją najbliższą przyjaciółką jest I.T.P nie mam dużo przyjaciół, ale nie interesuję się tym. W szkole mam dobre kontakty z innymi, lecz jest jeden jedyny chłopak,ten z którym się tak bardzo nienawidzimy, tak to on Louis Tomlinson! I kiedy tylko to jest możliwe naśmiewa się ze mnie, niestety najczęściej mu to wychodzi D=.

-Odczep się w końcu!!!-krzyczałam do Louisa przez cały korytarz.
-Nie mam zamiaru!!!!!!-krzykną jeszcze głośniej.
-Daj mi spokój!!!Puszczaj!!!-krzyknęłam kiedy złapał mnie za nadgarstki.
-Już więcej się nie powtórzę,nie mam zamiaru.-odpowiedział spokojnie.
Szybko mu się wyrwałam i pobiegłam w stronę drzwi wyjściowych.Postanowiłam udać się do mojej przyjaciółki I.T.P, u niej w domu nikogo nie ma przez 2 miesiące,więc postanowiłyśmy razem,że "zamieszkam" u niej przez ten czas moja mama się zgodziła tak jak jej rodzice.Po chwili biegu byłam już pod drzwiami mojej przyjaciółki i gdy już miałam wciskać dzwonek do drzwi,poczułam jak ktoś łapie mnie za ręce tym samym uniemożliwiając dotknięcie dzwonka.
-Puszczaj mnie głupku!!!-krzyknęłam do Tomlinsona.
Chyba jednak ciut za głośno, bo I.T.P to usłyszała i od razu zbiegła na dół.
-Pomóż mi,błagam.-powiedziałam do swojej przyjaciółki kiedy tylko ją ujrzałam.
-Mamo!!!-krzyknęła I.T.P.
-Dobrze już ją puszczam-powiedział zdenerwowany Louis.
-Ale twojej mamy nie mam przecież w domu.-powiedziałam gdy już stałam w drzwiach, po tych słowach obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Zniszczę Cię!-powiedział groźnie Louis.
-I.T.P ratuj mnie!-powiedziałam sarkastycznie śmiejąc się jeszcze głośniej,spojrzałam jeszcze raz na tego głupka, on naprawdę wyglądał groźnie.Weszłam do domu I.T.P.
-A jak on naprawdę mi coś zrobi?-powiedziałam zaniepokojona do swojej przyjaciółki.
-Nie bój się,przecież będziesz ze mną.-powiedziała do mnie,uśmiechnęła się i po chwili przytuliła.
-A teraz choć po twoje rzeczy.
-Mam je tu.-powiedziałam i wyciągnęłam z torby swoje ciuchy.

---------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że się podobała =D
Następną część postaram się napisać jeszcze dziś jak wrócę z kina =D
Przepraszam za błędy ♥ :*

---------------------------------------------------------------------------------

                                            LAMA♥

---------------------------------------------------------------------------------

Payne cz.2

To co tam zobaczyłam....zamarłam.~~~~~~~~~~~~~~~~~~Cz.2~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podeszłam,nie! Podbiegłam do nich! Boże jak on mógł! Jeszcze rok temu zapewniał mnie,że to mnie kocha najbardziej na świecie! O nie! Payne! Ale sobie nagrabiłeś!
-A więc tak?!~-krzyknęłam do [I.T.S]-Tak mi się odpłacasz po tym jak ledwo namówiłam mamę,żebyś poleciała z nami do tego cholernego Londynu?! 
-[T.I]?! Co ty tu robisz?! Liam mi mówił,że...-przerwałam jej
-Nie obchodzi mnie co on mówił ani tym bardziej co ty masz mi do powiedzenia!-Wiesz co?! Najlepiej już się spakuj siostra i wyjazd z mojego domu!
-TY PAYNE TEŻ! 
-Nie! Poczekaj! Błagam! Daj mi to wytłumaczy...
-Nic mi nie będziesz tłumaczył!To koniec. KONIEC!-Ostatnie słowo powiedziałam chyba za głośno bo jakaś baba wyjrzała za okno. No tak jest 1 w nocy.... 

Pobiegłam do domu. Wzięłam dwie walizki. Niech się nie fatygują z pakowaniem! -,- 
Wrzuciłam do nich ubrania [I.T.S] i Liama. Wyrzuciłam je przed drzwi. Właśnie wpadli pod moje mieszkanie. Na odchodnym rzuciłam jeszcze
-Żeby wam się dobrze razem żyło!
Zamknęłam szczelnie drzwi. Liam jeszcze próbował się dobić do mnie,ale miałam to gdzieś. 
~Dwie godziny później~
Już od jakiejś godziny Payne nie próbował się do mnie dobić. I dobrze! 

Postanowiłam złożyć wizytę w will 1D. Teraz już zapewne całej piątki,i bynajmniej nie dla Liama tylko dla moich przyjaciół. 
Puściłam jeden sygnał do Hazzy. Nic. Drugi. Nic. Dopiero po trzecim usłyszałam głos loczka.
-[T.I]?! JAK DOBRZE,ŻE DZWONISZ! LIAM JEST NIE DO ZNIESIENIA! WSZYSTKO JUŻ WIEMY! WYWALIŁ [I.T.S] Z DOMU I Z NIĄ ZERWAŁ! MUSISZ TU SZYBKO PRZYJECHAĆ!-Zielonooki zaczął się wydzierać...
-Harry,Harry! Spokojnie! Nikt tu nie jest głuchy. Po za tym właśnie miałam zamiar do was przyjechać,ale nie myśl sobie,że będę gadała z Liamem! -.-
-Tak,tak,jasne....To za 20 minut bądź,błagam!-?Aż zrobiło mi się ich(czyt. Horana,Stylesa,Malika i Tomlinsona) żal...
-Ok... ;-;
Nie miałam zamiaru się stroić bo po co? Idę tylko do przyjaciół i do byłego chłopaka...
~POD WILLĄ~ ~PERSPEKTYWA LIAMA~
Ding,dong. Dzwonek wydał dźwięk,że [T.I] przyszła! Tak! Tak się cieszę! Zaraz ją przyt...,a no tak....nie jesteśmy już razem. :( Jestem głupi,że straciłem tak cudowną osobę jaką jest [T.I T.N]! Ale,ale dziś postaram się ją odzyskać! 
~Perspektywa [T.I]~
Weszłam do wielkiego domu,znałam każdy jego zakamarek. Tyle wspomnień! A! A w tym kącie chowałam się przed Niallem! Ha! A na tej kanapie pocałowałam się pierwszy raz z Liamem....No tak....Liam meh...Tak chciała bym co przytulić! :'( 
Z zamyśleń wyrwał mnie  głos  Liama...
-[T.I]! Jezu! Jak się cieszę! Przepraszam! Naprawdę! Byłem taki głupi! Kocham cię! Rozumiesz to [T.I]! Jesteś dla mnie najważniejsza! Błagam cię! Przebacz mi!-Prawie płakał..-Błagam...-Powiedział cicho. 
Nie wytrzymał. Rozpłakał się.
Nie wiem co mnie ruszyło,ale go przytuliłam!  I...i pocałowałam! Wybaczyłam mu. 
~5 lat później~
Jestem już z Liamem dwa lata po ślubie. Mamy dwójkę dzieci. [I.C]* i [I.S]**. Z [I.T.S] nie mam kontaktu. 
Teraz mieszkam z moim mężem i dziećmi w Londynie. One Direction już nie istnieje,ale nadal utrzymujemy kontakt z chłopakami. Każdy znalazł wybrankę i rozeszli się na cztery strony świata. 
Taka moja historia.... :)))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*-Imię córki
**-Imię syna.
:)
No! I mamy drugą część Liama c: Czekajcie na następne opowiadania ♥ :*
A.

Liam cz.1

Okey. Zacznijmy od tego,że mam na imię [T.I] mam 19 lat i od kąt skończyłam 15 lat mieszkam z moją mamą w Londynie,wow wiem...i do tego wszystkiego moim chłopakiem jest Liam Payne,tak ten z 1D. Pewnie wydaje się wam,że moje życie jest idealnie,nic bardziej mylnego! 
Gdy Payne wraca ze studia od razu idzie spać. Ok. To normalne,jest zmęczony,ale kiedy się budzi (czyt.11 w nocy) i wraca do domu o 10 po południu,siedzi do 19-20 w studiu z chłopakami to ciągle go nie ma. Najgorsze jest to ,że gdy wraca czuć damskie perfumy i nie są one moje! Było tak przez 5 bitych miesięcy,miałam dość! Postanowiłam go śledzić. 
Kiedy Liam wyszedł jak zawsze równo o 23:20,pojechałam za nim(Bogu dzięki,że mam samochód! ;_;). 
Jechałam za nim przez ok.30 minut w końcu samochód Liama się zatrzymał. Schowałam się za krzakiem. Okey. Jest tam,ale hej! Zaraz,zaraz! Tam jest [I.T.S]*!
Podchodzi do niej...o nie! To co tam zobaczyłam,zmarłam...!
*-Imię twojej siostry :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wyszedł taki sobie...i skończyłam go jak to mówi Justyna...jak Polsat XDD 
Nie długo druga część! :**
A. :3
Payne. Zabijasz *.*

1#Niall

Nazywam się T.I T.N  mam T.W od I.L jestem fanką 1D.

-Uspokój się I.T.P!!!-krzyczałam do swojej najlepszej przyjaciółki.
Dzisiaj idziemy na koncert 1D.Mamy bilety z wejściem za kulisy,strasznie się cieszę.Ale I.T.P już przesadzała.Biegała po całym pokoju i piszczała.
-Jeszcze tylko 21 godzin!!!
-Ty się lepiej szykuj, za 2 godziny mamy być pod halą. Wymyśliłyśmy z I.T.P, że żeby mieć lepsze miejsca będziemy nocować pod halą.

~2 godziny później~

Ja z I.T.P męczyłyśmy się z rozłożeniem namiotu,gdy naglę poczułam jak ktoś się na mnie patrzy.Odwróciłam się,lecz nikogo tam nie zobaczyłam.
-Coś nie tak T.I-usłyszałam głos mojej przyjaciółki.
-Czujesz jak ktoś na Ciebie patrzy?-zapytałam się.
-Tak,ale tylko co jakiś czas.-spojrzałyśmy na siebie,a później dookoła.
-Widzisz coś?-zapytałam po chwili.
-Tak,spójrz na tego chłopaka,o tam.
-Dlaczego on się tak na nas patrzy!?
-Nie na nas, tylko na Ciebie.-odpowiedziała
-Idziesz ze mną?
-Gdzie?
-No do tego chłopaka.-odpowiedziałam spokojnie.
-A nie boisz się?
-Ja nie, a ty?
-Nie.-odpowiedziała szybko.
-To idziemy?-odpowiedziałam wzruszając przy tym ramionami.
-Choć!-i pociągnęła mnie w stronę chłopaka
-Mógłbyś się tak nie gapić na moja przyjaciółkę, bo...-nie skończyła bo jej przerwałam.
-Czekaj I.T.P ja go znam,tylko skąd?-przyjrzałam się mu chwilę.
-A to nie jest...-znów przerwałam swojej przyjaciółce
-Niall,Niall Horan ty...-tym razem to Niall zamkną mi buzię ręką
-Tak,tak tylko ciszej,błagam.-powiedział Horan.
-Ale dlaczego się tak na mnie gapiłeś!?
-Powiem Ci po koncercie mam nadzieję,że masz wejście za kuli...
-Tak,mam.-odpowiedziałam mu szybko.
-Ok. to do zobaczenia po koncercie =)-powiedział z uśmiechem i pomachał nam odchodząc.

Na koncercie cały czas czułam na sobie wzrok Nialla.

~Po koncercie~

Ja z I.T.P byłyśmy ostatnie w kolejce do chłopaków,więc trochę czekać musiałyśmy.
-Hej!-powiedział równo z I.T.P gdy weszłyśmy do pokoju.
-Siema!-Zayn
-Hejo!-Louis
-Elo!-Harry
-Cześć!-Liam
-Siemanko!-Niall
Wszyscy siedzieli przed telefonami.
-Halo, my tu jesteśmy!-powiedziałam głośniej machając ręką przed twarzą Louisa.
-Aha.-powiedział Harry.
-Nie mili jesteście!!!-krzyknęłam do nich.
-Ej,uspokój się mała.-usłyszałam odpowiedź Zayna.
-Ja przynajmnie nie siedzę i nie gapię się w telefon,gdy ktoś chce zemną pogadać!-odpowiedziałam.
Cały czas czułam wzrok Nialla na sobie.
-I.T.P idę z tond,głowa mnie boli.
Wyszłam i trzasnęłam drzwiami.Po chwili usłyszałam czyjeś kroki,byłam pewna,że to I.T.P więc rzuciłam się jej na szyję.
-Dlaczego tak było, ja ich tak kocham,a oni siedzieli przed telefonami,jakby mnie tam nie było.
Było mi strasznie przykro więc po chwili zaczęłam płakać.
-Ej,tylko nie płacz.-usłyszałam głos Nialla, który głaskał mnie po plecach.
-Przepraszam.-powiedziałam cicho i puściłam go.
-Ile czasu minęło odkąd weszłyśmy?
-10 minut.
-Czyli jeszcze 5 i I.T.P wychodzi.
-Nie jeszcze 20.-uśmiechną się do mnie, a ja tylko spojrzałam na niego ze znakiem zapytania na twarzy.
-Jak to?
-Załatwiłem wam 15 minut dłużej.-powiedział zadowolony Niall.
-Idę do I.T.P.
-Ok.-odpowiedział i poszedł za mną.
-T.I przepraszamy.-powiedzieli do mnie jednocześnie chłopcy.
-Spoko =D-odpowiedziałam wzruszając przy tym ramionami.
Wszyscy się uśmiechnęli i przytulili mnie.
-Któraś z was da mi swój numer telefonu to może jeszcze się spotkamy.-powiedział Niall.
-To ty podaj.-usłyszałam głos swojej przyjaciółki, która się do mnie uśmiechała.
-Ok.535 934 873.
-Dzięki.
-Pa!!!!!!!!!!-powiedziałam do chłopaków.
-Pa pa :)-powiedziała do nas 5 chłopaków.
-A Niall,zapomnijmy o tym.Wiesz o co mi chodzi?
-Ale o czym?-zapytał z uśmiechem na twarzy, ja również się do niego uśmiechnęłam po czym wyszłam z I.T.P z pomieszczenia.

~Perspektywa Nialla~

Po tym jak T.I wyszła z pokoju, chłopaki zadawali mi masę pytań.
-Niall o czym miałeś zapomnieć???-pytał mnie Louis.
-Nic takiego,co Cie to obchodzi!?
-Po prostu się pytam,nie można!?
-Chłopaki przestańcie się na siebie wydzierać!-usłyszeliśmy głos Harrego.
-Dobrze.-odpowiedzieliśmy razem.

~2 dni później~
Wczoraj cały dzień spędziłam z chłopakami,niestety I.T.P nie mogła przyjść.Dzisiaj też spędzam dzień z One Direction, a raczej patrzę jak Zayn zabiera chipsy Niallowi i zaczynają się bić :p

~2 tygodniem później~
23:53

-T.I czy zostaniesz moją dziewczyną?-zapytał mnie Niall przy kolacji na którą mnie zaprosił.
-Tak,tak, ,tak i jeszcze raz tak!!!Zostanę Twoja dziewczyna Niall!!!
Niall spojrzał w moje oczy po czym mnie pocałował :D
Żyło nam się dobrze i szczęśliwie mieliśmy 2 córeczki.Fanki i chłopaki nas zaakceptowali i było bardzo fajnie :p
                                         THE END
Przepraszam za błędy ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
                                            LAMA

Hello ♥

Hej!
Nazywam się Lama i razem z moją przyjaciółką Alpaką
postanowiłyśmy pisać opowiadania o 1D♥
Będziemy się podpisywać tak:
Lama-LAMA♥
Alpaka-A.
Mamy po 12 lat.
Mieszkamy w Polsce :p
No.
Jesteśmy lekko (ta na pewno) dziwne :*
No.
Naprawdę nazywamy się:
Lama-Nikola♥
Alpaka-Gosia♥