-Aaa... O to chodzi!
-Ah! Czyli to jednak twoja wina?!-wydarłam się jeszcze głośniej na mojego brata.
-Ha,ha! Wiesz...Śmieszna historia...-Zacinał się Hazz.-Teraz już wiesz,że się nie zadziera ze starszym bratem-powiedział z głupawym uśmieszkiem na twarzy.
-A co ja ci zrobiłam?!?! Trzymałam się umowy i tak jak chciałeś nie wchodziłam ci w drogę! -,-
-Bo..bo...-zacinał się jeszcze gorzej- PO PROSTU BO JESTEŚ! NIENAWIDZĘ CIĘ ZA TO,ŻE W OGÓLE ŻYJESZ!-krzyknął.
-Oh...Trzeba było tak od razu!-powiedziałam ironicznie-Jutro się spakuję i już mnie nie ma skoro przeszkadzam ci samym byciem!!
^^^^^^^^^NASTĘPNEGO DNIA/GODZINA 9:30^^^^^^^^
-Ale na pewno chcesz się JUŻ wyprowadzić?-lamentowała mama.
Tak-popatrzyłam na szczęśliwego Harrego-Jestem tego w 100% pewna.
-Dobrze,ale jeśli zechcesz możesz wrócić w każdej chwili.
Moja rodzicielka pocałowała mnie na pożegnanie,a na Stylesa nawet nie popatrzyłam
-Będę was(bo miałam teraz mieszkać u przyjaciółki I.T.P)odwiedzała!♥-krzyknęła Gem
-Dobrze. :*
Przytuliłam siostrę. Po raz ostatni spojrzałam na dom...
*********DOM I.T.P**********
Rozpakowałam się w moim pokoju....Już teraz moim :))
Myślałam nad tym co zrobiłam,na tym,że za szybko odpuściłam...
Moje przemyślenia wyrwał dzwonek do drzwi,nie chętnie wstałam bo otworzyć. To co tam zobaczyłam doszczętnie popsuło mi humor.
-Cześć I.T.-Powiedział...Niall...Ten którego szczerze nienawidziłam najbardziej z zespołu.
-W czym mogę pomóc?-spytałam z niechęcią.
-Dobra. Walę prosto z mostu. I nie...nie jest to związane z Harrym-tymi słowami mnie zdziwił...-No bo,bo,bo...
-No wyduś to z siebie.-powiedziałam przyjaźnie? dziwne,ale tak jakoś wyszło ;)
-Bo,bo...ty...Ja cię k-kocham...
Zamurowało mnie....Tak prosto?! Bez owijania w bawełnę...
-Niall,ja,ja...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak wiem...dziwny,do bani,ale jest :*
A. ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz