środa, 10 grudnia 2014

#Zayn

Post jest na zamówienie - Esti
---------------------------------------------------------------------------------
Jestem dziewczyną Zayna,mam 18 lat i mieszkam z nim i chłopakami w ich willi.

-Wstawaj Kotku.-usłyszałam ciepły i troskliwy głos mojego chłopaka

-Daj mi jeszcze 5 minut,poza tym,jest Sobota po co mam wstawać tak wcześnie?
-Po pierwsze musisz już wstać,po drugie idziemy z chłopakami do kina.
-Co!?Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś!?Która jest godzina!?
-12:26.
-A na którą idziemy?
-Na 14:05 mamy film.
-CO!?Dlaczego mnie wcześniej nie obudziłeś!!!???-zapytałam chłopaka wyciągając przy tym ubrania z szafy.
-Bo ty tak słodko spałaś,ale chyba nie jesteś na mnie zła?-spytał z lekkim smutkiem
-Nie,nie jestem,ale następnym razem buź mnie wcześniej,ok?
-Dobrze.
-To ja idę do łazienki się szykować!-i szybko wyszłam z pokoju.

~Oczami Zayna~


Gdy T.I wyszła z pokoju usłyszałem głos Louisa,który woła mnie na dół,zbiegłem szybko po schodach.

-Co się stało?-powiedziałem ze spokojem,bo wiedziałem,że powody dla których mnie wołają są najczęściej głupie -,-
-Jakiś chłopak dzwonił do T.I i powiedział żebym jej przypomniał o spotkaniu dzisiaj o 20.
-Myślisz,że mnie zdradza?.-nikt się nie odezwał

-Oczami T.I~


Zeszłam na dół przywitać się z chłopakami,to co usłyszałam było straszne.

-Louis,jakim prawem odbierasz mój telefon!A ty Zayn,jak mogłeś powiedzieć coś tak strasznego!?Ja Cię kocham,a ty mi nie wierzysz.-wzięłam swój telefon spojrzałam na chłopaków,którzy wzrokiem próbowali mnie przeprosić,rozpłakałam się i pobiegłam do swojego pokoju.
-Kochanie czekaj!!!-usłyszałam głos Zayna,który próbował mnie zatrzymać.
-Nie chce Cię słuchać!!!-krzyknęłam i pobiegłam na schody.
-T.I czekaj!!!-tym razem krzyknęli chłopcy
-Wiecie co,idźcie sobie sami do tego kina!!!-odkrzyknęłam im i zatrzasnęłam drzwi pokoju.

~13:40~


-Kochanie mogę wejść?

-Proszę.-powiedziałam, bo miałam już dość tej ciszy
-Wybaczysz mi?
-Tak Zayn wybaczę Ci ale więcej tak nie mów
-Dobrze.
-A do kina i tak z wami nie idę!
-Idziesz!
Powiedział Zayn i wziął mnie na ręce.
-PUSZCZAJ MNIE IDIOTO!!!
-Po takich słowach cię na pewno nie puszczę i po kinie jeszcze dostaniesz karę!-powiedział i uśmiechną się szeroko.
Wsadził mnie do samochodu i powiedział coś na ucho Louisowi.
-T.I nadal jesteś na mnie zła?-Louis.
-Nie już nie.
-To dobrze.

~W kinie~


-Nie,nie idę na żaden Horror!

-Ale ja chcę iść!Kto jest za tym żeby iść na horror?
Oczywiście wszyscy podnieśli ręce.
-Zayn!!!Ty powinieneś popierać swoją dziewczynę,dlaczego podniosłeś rękę?-powiedziałam do niego z wyrzutem.
-Bo będziesz częściej się do mnie przytulała.-powiedział mi na uch tak by inni nie usłyszeli
-Skoro tak stawiasz sprawę,to ja też chcę horror!-powiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaków.
-Zayn co ty jej zrobiłeś!?-powiedział Louis na co popatrzyła na Zayna, a on na  mnie.

~Na filmie~


Co chwilę przytulałam się do mojego chłopaka i chowałam głowę za jego ramieniem.

-Nie bój się.-powiedział chłopak i mocno mnie przytulił
-Nie boję się.-powiedziałam w złym momencie,bo w tej chwili znów powtórzyłam ruchy.
Zayn pocałował mnie tylko w głowę i przyciągną do siebie.

~Po filmie~


-Ałłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł,za co to!?-powiedział Niall,kiedy(naprawdę mocno)uderzyłam go w ramię.

-Za to że wybrałeś ten idiotyczny film.-powiedziałem przez zęby.
-Masz przechlapane stary T.I się na Ciebie wkurzyła.-powiedział Louis
-Nie takie przechlapane,nie robię Ci przez tydzień kanapek!!!
-Wszystko tylko nie to,błagam!!!
-Masz do wyboru albo kanapki albo obiad!
-Wole przeboleć te kanapki!-powiedział ze smutną miną Niall
-Nie smuć się,żartowałam :)-powiedziałam do chłopaka,który od razu się uśmiechną i przytulił mnie.

~W samochodzie~


-To nie jest droga do domu...Zayn gdzie my jedziemy?-zapytałam lekko wkurzona

-Nad jezioro.-powiedział z uśmiechem na twarzy Zayn.
-Niby po co?
-Zobaczysz.-powiedział i puścił mi oczko.
Nie jestem pewna czy on wiedział,że ja nigdzie nie wyjdę,o tej porze lata jest strasznie dużo komarów,a co dopiero nad jeziorem!!!

***Nad jeziorem***

-No to wysiadamy!-usłyszałam uradowanego Nialla
Wszyscy wysiedli z samochodu po za mną.
-A ty nie idziesz T.I?-Liam
-Wy nawet nie wiecie ile tam jest komarów!Ja tam nie idę!
Chłopaki spojrzeli an siebie podejrzliwie,nie wiem o co im chodziło,do czasu...Zayn wziął mnie na ręce.
-Puszczaj mnie idioto!-nawrzeszczałam na niego
-Mówiłem,że będzie kara...
-Nie mów,że chcesz mnie tak wrzucić!!!-powiedziałam do chłopaka kiedy zbliżaliśmy się do wody-Zayn!?
-Trzeba było nie nazywać mnie idiotą!-powiedział i udawał że ma focha.
-Ale ty jesteś idiotą.-w tym momencie mnie postawił na ziemię,ale dalej trzymał za nadgarstki.
Szybko mu się wymknęłam i schowałam się za krzakami tak,że nie mógł mnie znaleźć.
-Dzień dobry,poproszę taxi na ulicę *********35,dziękuję do widzenia.
Chłopaki nie wiedzieli że wzięłam ze sobą kasę,więc nie spodziewali się,że pojadę taksówką.
Po 5 minutach przyjechała po mnie taksówka,chłopaki jej nie zauważyli.

***W domu***

Chłopaków jeszcze nie było w domu więc...puściłam 1D na fulla i zaczęłam...śpiewać...śpiewać do szczotki =D

***Oczami Zayna***

Widziałem tylko jak odjeżdża taksówka,wiedziałem,że tamtą taksówką pojechała T.I.
-Chłopaki wracamy!-krzyknąłem
-A T.I?-Liam
-T.I pojechała taksówką.-powiedziałem.
Wszyscy weszliśmy do samochodu,po nie całych 15 minutach byliśmy pod domem.
Gdy weszliśmy pierwsze co usłyszeliśmy to nasz piosenka .
Wszedłem na górę,zobaczyłem T.I która śpiewa a przy tym strasznie się śmieje.
-Wiem,że tu jesteś!-krzyknęła przez śmiech T.I
-Jesteś na mnie zła?
-A jak myślisz?-powiedziała zakładając ręce na klatkę piersiową.
-Myślę,że mi wszystko wybaczysz i będziemy się świetnie razem bawić!-powiedziałem z uśmiechem.
-Mylisz się,jako że jesteś moim chłopakiem do Ciebie będę się odzywać,ale bez całowania,przytulania itp.,do chłopaków się nie odzywam.I zapamiętaj,że nie lubię jak ktoś mnie wrzuca do wody.-powiedziała i wysłała mi buziaczka.
-Cześć...
Chłopaki chcieli się przywitać z T.I,ale ona wyminęła ich i udawała,że tego nie widziała.
-Bardzo mamy przechlapane?-Louis
-Trochę.Do was się nie odzywa...
-Zaraz,zaraz a ty...-Niall
-To może dasz mi dokończyć!?Ja nie mogę się do niej nawet przytulić,ale przynajmniej do mnie się odezwie.-byłem smutny,ale z drugiej strony rozumiałem T.I

***22:22***

T.I bardzo Cię przepraszamy,wybaczysz nam?
-Jasne że tak,chciałam tylko zobaczyć ile wytrzymacie bez przeprosin.
Powiedziała po czy wybuchnęła śmiechem.
-Czyli mogę Cię przytulić?-zapytałem trochę nie pewnie.
-Możesz.-powiedziała T.I i rozłożyła ręce do uścisku.

***5 lat później***
***Oczami T.I***

Z Zaynem nie raz się kłóciliśmy,ale zawsze na nie więcej niż 1 dzień.Po 3 latach wyprowadziliśmy się od 1D.Mamy synka-I.T.S i córeczkę-I.T.C.1D dalej gra koncerty,ale żyje nam się dobrze.
Zayn jest wspaniałym MĘŻEM i OJCEM =D.Bardzo się kochamy i nigdy nie przestaniemy.

                                                                      KONIEC
-----------------------------------------------------------

                                 LAMA♥

Tutaj macie mój e-mail: nikolator10@wp.pl
-----------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz