----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chciałam wam od razu powiedzieć o co chodzi.
To będzie seria.
O czym?
Dowiecie się jak będziecie czytać.
Powiem tyle,że jest tak grupa w szkole.
Nazywa się ''Szkolna Służba Porządkowa'',to jest taka jakby policja,tylko że w szkole.
Dowiecie się dlaczego jest taki tytuł,jak będziecie czytać.
Dłużej nie przedłużam :)
Miłego czytania♥
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Szłam sobie do szkoły.Byłam w pierwszej liceum.Strasznie się denerwowałam pierwszym dniem.Miałam tylko nadzieję,że Niall i Zayn będą chodzić,ze mną do klasy.
-Uważaj!-usłyszałam tylko tyle i później mocne pchnięcie w plecy.
Wylądowałam na trawie.Zobaczyłam samochód.Pewnie by mnie przejechał.
-Nic Ci nie jest?-zapytał chłopak o zielonych oczach i pięknych lokach.
-Nie nic się nie stało,dzięki.-powiedziałam wstając z ziemi.
-Jestem Harry,a ty?
-Nazywam się...-nie skończyłam bo usłyszałam krzyki.
-T.I!!!T.I!!!-darł się Niall i Zayn.
-A więc T.I.-powiedział i uśmiechną się.
-Hej chłopcy.-powiedziałam ignorując go.
-Cześć.-powiedzieli i przytulili mnie.
Podbiegł do nas jakiś brunet.
-Hej Louis.-powiedział Harry.
-Hej.-powiedział Louis.
-Chodźmy już.-powiedziałam i pociągnęłam chłopców za ręce (Nialla i Zayna).
-Może ciut przyśpieszymy,bo się spóźnimy.-powiedziałam puszczając chłopaków.-A tak przy okazji,do jakiej klasy idziecie?
-My do 1 A,a ty?-zapytał Zayn.
-Ja tez.-powiedziałam i uśmiechnęłam się resztę drogi szliśmy śmiejąc się.
***Oczami Harrego****
-Chodź musimy zamknąć bramę.-powiedział Lou i zaczęliśmy biec.
Zostaliśmy wybrani do takiej jakby grupy,która pilnuje całej szkoły.W grupie jest Louis,Liam i ja.Pobiegliśmy do szkoły i zamknęliśmy bramę.Staliśmy przy drzwiach,aby nikt te mógł wejść,ale po chwili poszliśmy na chwilę do szkoły.
***Oczami T.I***
Byliśmy już przy bramie,ale była zamknięta.
-No pięknie.-powiedziałam siadając przy bramie.
-Ej,wstawaj przecież jest na to sposób.-powiedział Zayn i zaczął się wspinać.Później Niall,a następnie ja.Byłam na górze,kiedy moja spódnica zaczepiła się o bramę.
-Głupia spódnica.-pomyślałam.
-Ładnie to tak łamać regulamin?-zapytał nagle ten Louis.
-Ja zaprowadzę ich do Liama,a ty zajmij się nią.-powiedział Harry.
Ja jeszcze nie zeszłam,a Harry już przyszedł.
-Złaź z tej bramy.-powiedział Louis stojący pode mną.
-Nie gap się tak zboczeńcu!-krzyknęłam na niego i zeskoczyłam z bramy.
-Widocznie wyglądałaś pięknie tam nad nami.-Louis.
Nie wytrzymałam przyłożyłam mu.
-Dobra teraz idziesz z nami.-powiedział Harry łapiąc mnie na nadgarstek.
-Puszczaj mnie!Umiem chodzić!-krzyknęłam i wyrwałam się mu.
Weszliśmy do szkoły.Zobaczyłam tam Nialla z siniakiem na ręce i Zayna na drugiej.Podbiegłam do nich.
-Nic wam nie jest?Bo to są jacyś psychole.-powiedziałam przytulając się do nich,a następnie na chłopaków za mną.
-Nam nic,a tobie?-zapytał Zayn.
-To są straszni zboczeńcy.-powiedziałam patrząc na chłopaków.
Nagle do nas podeszli Liam,Louis i Harry.
-To co oni zrobili?-zapytał 'lider' czyli Liam.
-Włamali się do szkoły.-powiedział Louis.
-Co!?Włamaliśmy się!?Nic by się nie stało,gdyby któryś z tych idiotów nie zamkną bramy!-krzyknęłam pokazując na Harrego i Louisa.
-Oj,będzie kara.-powiedział Liam.
-Kara?-zapytałam z kpią w głosie.-Wy mówicie serio,czy to tylko żart.-pytałam przez śmiech.
-To nie żart.-powiedział Louis.
-Aha.-udawałam poważna,ale po chwili nie wytrzymałam i śmiałam się przez uśmiech,ale był to śmiech którego nie było słychać tylko widać.
-Ty,blondasek!100 pompek!-krzyknął.
-Co!?-krzyknęliśmy razem.
-Dobra,zostawcie ich to ja ich zmusiłam.-powiedziałam do tego całego 'lidera'.
-Dobrze.Zabierzcie tych chłopaków,a tą mi zostawcie.-powiedział,a Harry i Louis zabrali Zayna i Nialla.
Liam nie wymyślił jeszcze,żadnej 'kary',a chłopcy już wrócili.
-Dobra,jesteś dziewczyną,więc kara nie będzie ostra.-powiedział Liam.
-Aha.-powiedziałam siadając przy szafkach.
-Louis,masz jeszcze te bransoletki?-zapytał Liam.
-Mam,przynieść?-zapytał brunet.
Po chwili poczułam jak łapię moją rękę,nie zdążył jeszcze założyć tej bransoletki,a ja już mu wyrwałam rękę.
-Co ty robisz!?-zapytałam zdenerwowana.
-Zakładam Ci bransoletką.-powiedział i próbował ponownie złapać moją rękę.
-Chyba Ci się śni,że będę chodzić w takim badziewiu!-krzyknęłam i schowałam ręce.
-Dzięki -,- męczyłem się całą godzinę,żeby to zrobić.-powiedział Harry.
-Przykro,nie masz talentu.-powiedziałam i zrobiłam udawaną smutną minkę.
-Daj mi tą rękę!-krzykną.
-Bo co mi zrobisz?-zapytałam wstając i uciekając.-Zrobimy tam,ty mi dasz tą bransoletkę,a ja ją grzecznie założę,ok?
-Dobrze.-powiedział Louis i dał mi bransoletkę.
-''Obserwowana/ny przez S.S.P'',żartujecie sobie?-zapytałam patrząc na chłopaków.
-Nie,założysz to?-zapytał Louis.
-A macie inne kolory?-zapytałam patrząc na bransoletkę w ręce.
-Mamy jeszcze czarne i niebieską.-powiedział Harry podając mi je.
-Dobra,chyba wezmę czarną.-powiedziałam i oddałam mu resztę.-Ale nadal nie wiem,jak można tworzyć takie obrzydlistwo.Kiedy mogę to zdjąć?-zapytałam
-Dziś po szkole.-powiedział lider.
-Ok,mogę już iść?-zapytałam.
-Tak.
-To bay.-powiedziałam i machnęłam ręką.
-Dobrze,że mam długi rękaw zakryję to.-pomyślałam i schowałam bransoletkę pod rękaw.
***Pod klasą***
-Boże T.I,co oni Ci zrobili?Dobrze się czujesz?Wszystko w porządku?-zapytał mnie Niall,który razem Zaynem teraz mnie tulili.
-Niall,uspokój się.Wszystko dobrze,doli mi tylko jakąś beznadziejną bransoletkę za którą bym złamanego grosza nie dała.A teraz chodźcie na lunch bo jestem strasznie głodna,nic dziś nie jadłam.
-Dobra.-powiedział Zayn i Niall.
Siedziałam sobie przy stole,nie jadłam nie byłam głodna,powiedziałam tak tylko,żeby chłopcy się więcej nie pytali co mi jest.
-A ty czemu nie jesz?-zapytał Niall,który pchał w siebie 2 kanapkę.
-Nie jestem już głodna.-powiedziałam i wzruszyłam ramionami.-i wtedy zauważyłam idącego tu Louisa z Harrym.Szybko pociągnęłam rękawy i udawałam,ze ich nie widzę.
-Dobra,zjedliście?-zapytałam,chłopcy przytaknęli i wstaliśmy.
Szybko wzięłam od nich tace i zaniosłam na miejsce,pociągnęłam chłopaków.
-T.I,co się stało?-zapytał Niall.
-Nic,po prostu nie chcę spotkać...-przede mną staną Louis i Harry.-...ich.-powiedziałam i wskazałam na chłopaków.
-Co nas?-zapytał Louis.
-Nie twój interes,a teraz daj nam przejść.-powiedziałam i lekko go popchnęłam,pociągnęłam Zayna i Nialla za ręce i poszliśmy dalej...
lama♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz