Hej.Mam na imię [T.I.N] (twoje imię i nazwisko).Mój chłopak to...i teraz nie uwierzycie.Harry Styles.Spotykamy się od 2 lat.Jak już możecie się domyślić mieszkam z chłopakami.Ale ostatnio z Harrym nie układa nam się za dobrze.Ciągle się kłócimy.Staram się to ograniczyć,ale Harry jak to Harry zawsze znajdzie powód na kłótnie.Wstałam z łóżka.Byłą 7:00,a ja nie mogłam spać.Zeszłam do kuchni zaczęłam robić śniadanie.Gdy skończyłam była już 9:00.Poszłam pobudzić chłopaków.Oczywiście jak wspomniałam Niallowi,że jest śniadanie zerwał się z łózka jak jakiś opętany i jak torpeda pobiegł do kuchni.Z Zaynem,Liamem i Louisem było trochę gorzej.Podeszłam do drzwi naszego pokoju (mojego i Harrego).Zapukałam i weszłam.
-Harry jest śniadanie.-powiedziałam cicho.
-Kobieto daj mi spokój.
-Chłopcy już są na dole.-spróbowałam jeszcze raz.
-Spokój.-powiedział pokazując na drzwi.
Nie chciałam zacząć większej kłótni więc zeszłam na dół.Moje oczy się zaszkliły.Poszłam do przedpokoju i założyłam buty.Nic nikomu nie mówiąc wyszłam z domu.Poszłam do swojej przyjaciółki [I.T.P].Ona zawsze mnie rozumiała.
***
Dziewczyna otworzyła mi drzwi.Od razu gdy zobaczyła mój stan przytuliła mnie.Weszłyśmy do środka i zaczęłyśmy rozmowę.
-...I kazał mi wyjść.
-I co zrobiłaś później.-zapytała mnie przyjaciółka.
-No nie chciałam nie potrzebnej kłótni więc po prostu wyszłam i poszłam do Ciebie.
-Moim zdaniem powinnaś z nim pogadać.
-Tak myślisz?
-Uważam też,że powinniście trochę od siebie odpocząć.-powiedziała przyjaciółka,a mi do głowy wpadł pewien pomysł.
-Mogła bym zamieszkać trochę u Ciebie?
-Jasne.
Jeszcze chwilę pogadałyśmy i wszystko ustaliłyśmy.Następnie postanowiłam już wyjść.
***
Weszłam do domu.Ze zaszklonymi oczami zdjęłam buty i kurtkę.Poszłam do kuchni i ułożyłam sobie w głowię moją rozmowę z Harrym.Chociaż i tak pójdzie na marne,bo Harry jest nieprzewidywalny.Weszłam do salonu,gdzie znajdowali się chłopcy.
-Harry,możemy pogadać.-zapytałam chłopaka.
-Taa...jak się skończy film.
-A kiedy się kończy?-spytałam.
-Za 2 godziny.
Już nic nie odpowiedziałam.Po prostu weszłam do naszej sypialni i wzięłam większą torbę.Spakowałam swoje rzeczy i zeszłam na dół.
-Kochanie gdzie idziesz?-usłyszałam jeszcze krzyk Harrego.
-Do przyjaciółki.-powiedziałam,ale na tyle głośno,żeby to usłyszeli.
-Dobrze,tylko nie wróć za późno.Ok?
-Nie czekajcie na mnie.-powiedziałam i wyszłam.
***Oczami Harrego***22:00***
-[T.I] jeszcze nie wróciła?-zapytałem oglądając się na boki.
-Najwidoczniej.-odpowiedział zmęczony Niall.
Poszedłem się umyć.Byłem bardzo zmęczony,więc zasnąłem od razu.Jednak to nie było to samo.Obok mnie było tak zimno.Nie miałem się do kogo przytulić.Na mojej klatce piersiowej nie leżała jej główka,a na moim sercu nie było jej ręki.Dopiero teraz zauważyłem,jak mi jej brakuje.Zaniedbałem ją.Pewnie to ją zabolało.I właśnie z takimi myślami zasnąłem.
***Następny Dzień***
Obudziłem się.Ubrałem i zrobiłem porządek z moimi włosami.[T.I] jeszcze nie było.Zacząłem się o nią martwić.Zszedłem na dół w nadziei,że na stole będzie leżało śniadanie,a moja dziewczyna właśnie teraz budzi chłopaków.Jednak tak nie było.Chłopaki jeszcze spali,a w kuchni nikogo nie było.Około 9:00 chłopcy się obudzili.
-Gdzie śniadanie?-zapytał zawiedziony Niall.
-Gdzie [T.I]?-poprawiłem go.
Chwyciłem swój telefon i wybrałem numer ukochanej.Po chwili usłyszałem jej piękny głos w słuchawce.
Rozmowa Telefoniczna:
-Tak?
-[T.I]?Gdzie jesteś?-zapytałem dziewczyny.
-U przyjaciółki.
-A kiedy wrócisz?
-Nie wiem Harry.Pewnie za jakiś tydzień.
-Dlaczego?
-Harry powiedzmy sobie szczerze.W naszym związku nie układa się najlepiej.
-Chcesz ze mną zerwać?-zapytałem z obawą.
-Nie.Nie.I jeszcze raz nie.Kocham Cie Harry,ale musimy od siebie odpocząć.
-Ale ja za tobą tęsknie.
-Tak będzie dla nas lepiej Harry.Kocham Cie.
Rozłączyła się.W sumie ulżyła mi tym,że nie chce ze mną zerwać,ale dalej było mi smutno.
***7 Dni Później***
Jejku.Dłużej tak nie wytrzymam.Tęsknie za nią.I to strasznie za nią tęsknie.Ale zawsze,gdy chciałem do niej pójść [I.T.P] mnie nie wpuszczała.Nie mogłem już wytrzymać.Siedziałem właśnie na kanapie myśląc,jak bardzo zaniedbałem [T.I].I nagle usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi.Zerwałem się z miejsca i podbiegłem do drzwi.Wziąłem dziewczynę na ręce i okręciłem wokół własnej osi podczas gdy [T.I] mocno mnie przytulała.Gdy już ją położyłem pocałowała mnie i wtuliła w mój toros.
-Tęskniłam Harry.-powiedziała.
-Ja też [T.I].Przepraszam,ze tak Cię nie zaniedbałem.
-Ja przepraszam,mogłam z tobą pogadać,a nie od razu iść do [I.T.P].
I tak staliśmy wtuleni w siebie,aż w końcu przyszli chłopcy,którzy dołączyli do naszego uścisku.
-[T.I]!-krzyknęli wszyscy oprócz mnie i Nialla.
-Śniadanie [T.I]!-krzyknął blondyn.
-Tak...dzięki.-powiedziała udając obrażoną.
-No dobra.-powiedział Niall-[T.I]!-i ścisnął ją mocniej.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję,że Harry się podobał.Myślę,że jeszcze dzisiaj napiszę Louisa. ♥
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz