"Zapowiada się dłuuugie po południe"-pomyślałam gdy zobaczyłam ciągnącą się aż do drzwi ewakuacyjnych kolejkę.
-|T.I| nie przesadzasz trochę? Byli świetni. Jak i 20 innych kandydatów. Musimy w końcu kogoś wybrać,dziewczyno!-odezwał się Louis z którym wybierałam aktorów do filmu.
-Owszem,ale nie byli NAJLEPSI! My tu szukamy prawdziwych aktorów!-wykrzyknęłam.
-|T.I| to krótkometrażówka,będzie miała max 5 odcinków! To nie prawdziwy film więc się tak nie ekscytuj,a po za tym po to mamy nauczycieli aktorstwa by pomogli tym ludziom spełnić marzenia! Więc siądź na dupie i wybierzmy kogoś!-zdenerwował się Tommo.
Niestety,ale akurat w ten branży się nie dobraliśmy. On szuka ludzi którym może pomóc spełnić marzenia,a ja? Ja oczekuję,że wpadnie do nas sam Brad Pitt. Wiem,że to nie możliwe,ale takie mam wymagania i taka już jestem. Nie zmienię się.
-Okey. Dzieciaki! Macie chwilę przerwy mu musimy się naradzić.-powiedziałam i odwróciłam się w stronę chłopaka.
-Jeśli dziś nikogo nie wybierzemy NIC nie nakręcimy. A ty zamiast pomagać tylko wszystko krytykujesz,a więc proszę Cię abyś wyszła z tej sali.-powiedział do mnie Louis.
-Okay. Skoro tego chcesz.-syknęłam,porwałam torbę i wyszłam na zewnątrz.
Było lato,a więc mój ubiór składał się ze spodenek, topu i butów wybiegłam z budynku w którym odbywały się castingi.
"Nie chce mojej pomocy to nie,ale niech się potem nie skarży,że wybrał jakiegoś idiotę". Tak rozmyślając nie patrzyłam na drogę i przez co wpadłam na kogoś.
-Przepraszam.-mruknęłam i odeszłam.
Gdy przyszłam do domu zakluczyłam drzwi i zdjęłam buty które już trochę mnie obcierały. "Muszę kupić nowe"-pomyślałam i poszłam do kuchni by zrobić sobie coś do jedzenia.
Wyjęłam ser,chleb i herbatę malinową. Kromki włożyłam do tostera,a gdy wyskoczyły położyłam na nie pomidora i ser w tym samym czasie robiąc herbatę.
Gdy postawiłam tacę z parującą cieczą i z tostami usłyszałam,że ktoś do mnie dzwoni.
"Odbierz".
-Hej |T.I| coo tam? Macie nową gwiazdę?-zaśmiała się |T.I.P|.
-Tak jakby. Louis mnie wyrzucił. Powiedział,że zbyt narzekam.-odpowiedziałam oglądając moje poniszczone paznokcie.
-W tej kwestii muszę się z nim zgodzić. Jesteś strasznie wybredna.-mruknęła moja przyjaciółka.
-Dzięki. Powinnaś mnie poprzeć.-powiedziałam ze śmiechem.
-Tak,tak. Przepraszam.-także się zaśmiała.-Okey,ja już muszę kończyć. Do potem!
-Pa.-cmoknęłam do telefonu. Dziewczyna odpowiedziała tym samym.
"Rozłącz się"
Po zjedzeniu posiłku i obejrzeniu jakiegoś dennego romansidła postanowiłam sprawdzić internety :DD
Weszłam do Instagrama,nic. Facebook, popisałam chwilę z |T.I.P| i na końcu sprawdziłam TT.
Cały wrzał. Nie wiedziałam co się dzieje,ale mało mnie to obchodziło.
Napisałam Tweeta:
"Na prawdę nie wiem o co chodzi,ale mało mnie to interesuje.
Wróciłam z castingu,ale @LouisTomlinson mnie z niego wywalił. No cóż. Może jakoś to przeżyję :D
xx"
Po napisaniu weszłam jeszcze raz na FB tym razem pisząc z samym Lou.
Okazało się,że w nie całe pół godziny znalazł role dla każdego kto się zgłosił i wszystko poszło dobrze.
Wyjęłam ser,chleb i herbatę malinową. Kromki włożyłam do tostera,a gdy wyskoczyły położyłam na nie pomidora i ser w tym samym czasie robiąc herbatę.
Gdy postawiłam tacę z parującą cieczą i z tostami usłyszałam,że ktoś do mnie dzwoni.
"Odbierz".
-Hej |T.I| coo tam? Macie nową gwiazdę?-zaśmiała się |T.I.P|.
-Tak jakby. Louis mnie wyrzucił. Powiedział,że zbyt narzekam.-odpowiedziałam oglądając moje poniszczone paznokcie.
-W tej kwestii muszę się z nim zgodzić. Jesteś strasznie wybredna.-mruknęła moja przyjaciółka.
-Dzięki. Powinnaś mnie poprzeć.-powiedziałam ze śmiechem.
-Tak,tak. Przepraszam.-także się zaśmiała.-Okey,ja już muszę kończyć. Do potem!
-Pa.-cmoknęłam do telefonu. Dziewczyna odpowiedziała tym samym.
"Rozłącz się"
Po zjedzeniu posiłku i obejrzeniu jakiegoś dennego romansidła postanowiłam sprawdzić internety :DD
Weszłam do Instagrama,nic. Facebook, popisałam chwilę z |T.I.P| i na końcu sprawdziłam TT.
Cały wrzał. Nie wiedziałam co się dzieje,ale mało mnie to obchodziło.
Napisałam Tweeta:
"Na prawdę nie wiem o co chodzi,ale mało mnie to interesuje.
Wróciłam z castingu,ale @LouisTomlinson mnie z niego wywalił. No cóż. Może jakoś to przeżyję :D
xx"
Po napisaniu weszłam jeszcze raz na FB tym razem pisząc z samym Lou.
Okazało się,że w nie całe pół godziny znalazł role dla każdego kto się zgłosił i wszystko poszło dobrze.
Zdziwiłam się muszę przyznać ob myślałam,że jestem mu potrzebna,a jednak byłam tylko problemem. Nie oznaczało to jednak,że przestanę prowadzić castingi,po prostu będę milsza. :))
***
Po wielogodzinnym nic nie robieniu postanowiłam się umyć i iść spać.
Weszłam do kabiny prysznicowej i oblałam się ciepłą wodą.
Po 30 minutowym relaksie wyszłam,ubrałam piżamę
i położyłam się do świeżej pościeli. Zasnęłam do razu.
Następnego dnia 9:00
Zostałam obudzona cudownym śpiewem Eda Sheerana wydobywającego się z mojego telefonu.
Wyskoczyłam z łóżka,ale szybko do niego wróciłam.
4 wiadomości od Louisa. Wszystkie wykonał po 2 w nocy.
"Idiota"-pomyślałam z uśmiechem po nosem.
Mimo,że nikomu się do tego nie przyznawałam to po cichu się w nim podkochiwałam. Zawsze myślałam,że z wzajemnością. A jednak...
Pierwsza wiadomość.
"Hey |T.I| pamiętasz Eleanor? Zeszliśmy się..."
Nie jest mój...
"...poprosiłem ją o rękę. Zgodziła się!"
I nigdy nie będzie...
Pierwsza wiadomość.
"Hey |T.I| pamiętasz Eleanor? Zeszliśmy się..."
Nie jest mój...
"...poprosiłem ją o rękę. Zgodziła się!"
I nigdy nie będzie...
<<<<
Witam. :D Zbierałam się do napisania końcówki przez dwa dni i napisałam XD Brawo dla mnie :p
Przepraszam,że taki koniec,następnego postaram się napisać "weselszego" :)
A.♥
Wciągające ;) Ale ta końcówka... xD
OdpowiedzUsuń