Rozmowa [T.I] z [I.T.P]:
-A co z Niallem?-[I.T.P].
-Szczerze to nie wiem.-powiedziała wzdychając.
-Ale jak nie wiesz?Nie powiedziałaś mu,że...wiesz.
-Nie.Jak miałam?
-Normalnie.-powiedziała [I.T.P] wzruszając ramionami.
-Normalnie!?On widzi we mnie tylko przyjaciółkę.To nie jest takie łatwe.Nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni.Szczególnie,że oni nie dadzą mi się wyprowadzić.Po prostu będę go unikać.
-Chcesz ranić samą siebie.
-Jestem przyzwyczajona.
-[T.I] ale ty...ty się raniłaś...fizycznie.A nie...to po prostu cie zniszczy.
-Wytrzymam.Ja..ja nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni.Zarówno ja,jak i on...po prostu czuli byśmy się nie zręcznie w swoim towarzystwie.
-Ale nawet nie spróbowałaś.Skąd wiesz jak zareaguje.Przecież tak się o Ciebie martwi.-powiedziała [I.T.P] głaszcząc ją po plecach.
-Tak,może się martwi,a może nie.
-Ale...ale jak to?-zapytała przyjaciółka,najwyraźniej była tak zdziwiona jak ja.
-Normalnie.To...to jest gwiazda.Wyobrażasz sobie gwiazdę,która nie pomaga dziewczynie.Dziewczynie,która tnie się na ich oczach.
-Myślisz,że zrobił to,żeby nie zepsuć sobie kariery?
-Nie.Może po prostu nie chciał wyjść na kogoś,kto zostawia ''przyjaciół''-zrobiła cudzysłów w powietrzu-w ''potrzebie''.-i znów cudzysłów.
-Ale przecież tak Cie pocieszał i przytulał.
-Wszyscy mnie pocieszali i przytulali.-wzruszyła ramionami.
-Chyba...chyba masz rację.
-Serio tak myślisz?Powinnam ich unikać?
-Wiesz...myślę,że...że to nie będzie łatwe,skoro z nimi mieszkasz,ale możesz spróbować.
-Dzięki.
-Proszę.
Dziewczyny się przytuliły.A ja z chłopakami postanowiliśmy im nie przeszkadzać.Poszliśmy do kuchni i rozmawialiśmy o tym co się przed chwilą stało.[T.I] mnie kocha?Ale...ale to ja ją kocham.No kocham ją i tyle.Kochałem ją jeszcze przed moim wyjazdem.Ale...nie miałem odwagi jej tego powiedzieć.
***Oczami [T.I]***
Postanowiłam z [I.T.P] się przejść.Była 16:00,a w domu nie było za dużo do roboty.Poszłyśmy do salonu.Złapałam za klamkę.
-Wychodzimy!-krzyknęłam i pędem wyszłyśmy z domu.
Chwilę pochodziłyśmy w ciszy i w końcu [I.T.P] postanowiła przerwać ciszę pomiędzy nami.
-To co,idziemy do Starbucksa?-spojrzała na mnie.
-No dobrze.-powiedziałam przybita.
Dlaczego przybita?jak teraz o to zapytacie,to znaczy,że jesteście zupełnie nie kumaci.Zupełnie.Weszłyśmy i zamówiłyśmy sobie kawę.Następnie usiadłyśmy do stołu i zaczęłyśmy rozmowę.
-To co z Niallem?-zaczęła przyjaciółka.
-No zrobię to co mi radziłaś,będę go unikać.W sumie chłopaków też,bo zaczną się pytać co się stało itd itd.
-Rób jak uważasz.Dla mnie to wyjście jest najbardziej sensowne,skoro nie wchodzi w grę powiedzenie mu o wszystkim.
-A to definitywnie* jest nie możliwe.
Chwilę jeszcze pogadałyśmy i musiałam się zbierać do domu.Z resztą [I.T.P] też.Podprowadziła mnie jeszcze do willi i sama poszła w stronę domu,bo miała po drodze.Weszłam do środka i zobaczyłam chłopaków przyglądających mi się z troską.Jak najszybciej mogłam zdjęłam buty i kurtkę.Chłopcy chcieli coś powiedzieć,ale ja szybko ich wyminęłam i pobiegłam na górę do swojego pokoju.Na prawdę ciężko było mi ich unikać,ale...ale nie miałam innego wyjścia.Postanowiłam się już przebrać w piżamę.Tak więc poszłam się umyć,umyłam zęby,związałam włosy w kucyk i się przebrałam w piżamę.Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać.
Ja...ja kocham Nialla i muszę go unikać i do tego chłopcy...ich też kocham,ale po przyjacielsku.Po chwili poczułam na sobie czyjąś rękę.Podniosłam wzrok i zobaczyłam patrzących na mnie chłopców.Szybko wstałam z łóżka i pobiegłam do łazienki.
-[T.I],otwórz proszę.-usłyszałam głos Nialla.
-Nie.-powiedziałam cicho,ale i tak,by chłopcy to usłyszeli.
-Proszę.-tym razem odezwał się Zayn.
-Nie chcę.-powiedziałam jeszcze nie pewniej.
***Oczami Nialla***
Widać dziewczyna nie zamierza nam otworzyć.
-To co robimy?-zapytał Harry.
-Ja bym zadzwonił do [I.T.P].Może nam pomoże.-Liam.
Wszyscy się zgodziliśmy.Poszedłem po telefon po chwili usłyszałem sygnał.Chłopcy słyszeli tylko to ca ja mówię.
Rozmowa Telefoniczna:
-Tak?
-Hej [I.T.P] to ja Niall.
-A Niall,sorry nie mogę gadać.
-Ale chodzi o [T.I].
-Co się stało?
-Zamknęła się w łazience i nie chce wyjść.
-Będę za 5 minut.
-Dzięki.
Dziewczyna się rozłączyła.
-I jak?-Louis.
-Będzie za 5 minut.
Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi.Poszedłem otworzyć.Dziewczyna się z nami przywitała i poszła do pokoju [T.I].My oczywiście z nią.
-Hejo.-zaczęła radośnie na co się trochę zdziwiliśmy.
-No cześć.-równie radośnie powiedziała [T.I].
-Dobra,a teraz wyłaź i ze mną pogadaj.-powiedziała poważnie przyjaciółka [T.I].
-Nie mamy o czym.
-Ach tak?To może ja powiem chłopakom...
-Już wychodzę.-powiedziała szybko.
Po chwili otworzyła drzwi.Przyjaciółki od razu się do siebie przytuliły.
***Oczami [T.I]***
-I co?Tak łatwo ich unikać?-zapytałam przyjaciółkę na ucho.
-Kto powiedział,że będzie łatwo?
-W sumie racja.-zgodziłam się z nią odsuwając lekko...
*Definitywnie-Ostatecznie/Nieodwołalne/Na stałe/Całkowicie/Zdecydowanie/Stanowczo.
Możecie sobie wybrać,które wam pasuję ♥.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej.Przepraszam,że wczoraj nic nie dodałam.Ale postaram się jeszcze dzisiaj dodać 7 część.Bardzo dziękuję za miłe komentarze.Tak wiem,że niektórzy nie wiedzą o co chodzi.Pod pewnym postem dodałam swój e-mail i teraz moja skrzynka jest pełna.♥.Jeszcze raz bardzo wam dziękuję ♥ Nikola♥
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja...ja kocham Nialla i muszę go unikać i do tego chłopcy...ich też kocham,ale po przyjacielsku.Po chwili poczułam na sobie czyjąś rękę.Podniosłam wzrok i zobaczyłam patrzących na mnie chłopców.Szybko wstałam z łóżka i pobiegłam do łazienki.
-[T.I],otwórz proszę.-usłyszałam głos Nialla.
-Nie.-powiedziałam cicho,ale i tak,by chłopcy to usłyszeli.
-Proszę.-tym razem odezwał się Zayn.
-Nie chcę.-powiedziałam jeszcze nie pewniej.
***Oczami Nialla***
Widać dziewczyna nie zamierza nam otworzyć.
-To co robimy?-zapytał Harry.
-Ja bym zadzwonił do [I.T.P].Może nam pomoże.-Liam.
Wszyscy się zgodziliśmy.Poszedłem po telefon po chwili usłyszałem sygnał.Chłopcy słyszeli tylko to ca ja mówię.
Rozmowa Telefoniczna:
-Tak?
-Hej [I.T.P] to ja Niall.
-A Niall,sorry nie mogę gadać.
-Ale chodzi o [T.I].
-Co się stało?
-Zamknęła się w łazience i nie chce wyjść.
-Będę za 5 minut.
-Dzięki.
Dziewczyna się rozłączyła.
-I jak?-Louis.
-Będzie za 5 minut.
Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi.Poszedłem otworzyć.Dziewczyna się z nami przywitała i poszła do pokoju [T.I].My oczywiście z nią.
-Hejo.-zaczęła radośnie na co się trochę zdziwiliśmy.
-No cześć.-równie radośnie powiedziała [T.I].
-Dobra,a teraz wyłaź i ze mną pogadaj.-powiedziała poważnie przyjaciółka [T.I].
-Nie mamy o czym.
-Ach tak?To może ja powiem chłopakom...
-Już wychodzę.-powiedziała szybko.
Po chwili otworzyła drzwi.Przyjaciółki od razu się do siebie przytuliły.
***Oczami [T.I]***
-I co?Tak łatwo ich unikać?-zapytałam przyjaciółkę na ucho.
-Kto powiedział,że będzie łatwo?
-W sumie racja.-zgodziłam się z nią odsuwając lekko...
*Definitywnie-Ostatecznie/Nieodwołalne/Na stałe/Całkowicie/Zdecydowanie/Stanowczo.
Możecie sobie wybrać,które wam pasuję ♥.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej.Przepraszam,że wczoraj nic nie dodałam.Ale postaram się jeszcze dzisiaj dodać 7 część.Bardzo dziękuję za miłe komentarze.Tak wiem,że niektórzy nie wiedzą o co chodzi.Pod pewnym postem dodałam swój e-mail i teraz moja skrzynka jest pełna.♥.Jeszcze raz bardzo wam dziękuję ♥ Nikola♥
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz