Super? Tak sądzicie? Może i super. Ale jednak nie dla mnie. Oni są jednymi z moich prześladowców. A w końcu to 1D. Jedno słowo i cała szkoła jest przeciwko mnie. Mam tylko jedną. JEDYNĄ. Prawdziwą przyjaciółkę. Nie taką,która przychodzi do mnie,bo nie ma od kogo spisać. Na imię jej [I.T.P]. Jak dla mnie to bardzo piękne imię,ale ona tak nie uważa.
Nie mamy przed sobą tajemnic. No po za jedną... Taaa... Pewnie już się domyślacie. Skoro każdy wie o co chodzi przejdźmy do następnej rzeczy. Nie lubię o tym rozmawiać. Dzięki :*
***
Właśnie przerażona wchodziłam do szkoły. Nie wiedziałam gdzie mogą się czaić.
-Ej? Wszystko dobrze?-usłyszałam głos przyjaciółki.
Ja tylko kiwnęłam głową na "tak" i złapałam ją pod rękę.
Pamiętam jak kiedyś Louis wziął nożyczki i podciął mi włosy. Były tak nie równe,że z moich włosów po talię (po wyjściu od fryzjera) zrobiły się do ramion. Na ich nie szczęście spodobała mi się nowa fryzura.
***
Patrząc na wszystkie strony weszłam z przyjaciółką do sali. Nauczyciele wiedzieli w jakiej jestem sytuacji i pozwalali nam wchodzić wcześniej. Po chwili usłyszałyśmy dzwonek i niedługo po tym do sali weszli uczniowie. Zaczęła się lekcja. Na szczęście siedziałam z [I.T.P].
Czułam na sobie ich wzrok. Patrzyli na mnie z...z uśmiechem? Nie ważne. To pewnie jakiś głupi żart. Przerażona odwróciłam się w stronę tablicy. Po chwili poczułam ukucie w plecy. Nie zwracałam uwagi. Za mną siedzieli Niall i Zayn. Jedyne co zrobiłam to zarzuciłam włosy na ramię.
Jednak po dłuższym czasie zaczęło mi to przeszkadzać. Odwróciłam ostrożnie głowę. Chłopcy mi pomachali. Ja natomiast rzuciłam im przerażone spojrzenie. Ostrożnie wstałam z ławki. Podeszłam do nauczycielki.
-Proszę Pani?-zapytałam uprzejmie.
-Tak [T.I]? spojrzała na mnie.
-Bo...bo kręci mi się w głowię. Czy mogłabym pójść do higienistki?
-Tak proszę.-powoli do chodziłam do drzwi.-Ale...-zatrzymałam się- Zayn pójdzie z Tobą. Dobrze?-jak ja nienawidzę matematyczki.
Posłałam jej błagające spojrzenie. Natomiast ona mi-nieznoszące sprzeciwu. Lekko skinęłam głową na co chłopak wstał z miejsca. Podszedł do mnie,a następnie razem wyszliśmy z sali. Odsunęłam się od niego na możliwą odległość. Dlaczego ona to zrobiła. Wiedziała,ze chłopaki mnie nękają. I akurat JEGO!? Nie mogła poprosić [I.T.P]?
Spojrzałam na chłopaka.
-Źle wyglądasz.-podszedł do mnie.
Ja za to zaczęłam biec.Przed samym wejściem do pielęgniarki zwolniłam. Chłopak mnie dogonił i otworzył drzwi. Stał i czekał. Cały czas gdy higienistka mi "pomagała" jeśli można było to w ogóle nazwać pomocą.
Po jakimś czasie do gabinetu wparowała [I.T.P].
-Nic Ci nie jest?-zapytała podając mi plecak.
-Nie. Już lepiej,dziękuję.-wzięłam tornister.
Na szczęście była to ostatnia lekcja więc z przyjaciółką wyszłyśmy ze szkoły.
***
Odprowadziłam [I.T.P] jak to miałyśmy w zwyczaju i poszłam w odwrotną stronę do swojego domu. Niestety na mojej drodze stanęli ONI.
-Hej.-przywitali się.
Szli tą obok mnie.
Nie odpowiedziałam tylko przerażona przyśpieszyłam kroku.
***************************************************************************
Cześć. Nie skończyłam Liama,a już daję Zayna :p Mam nadzieję,że się podobało. ♥ Nikola ♥ Wychodzi ♥ :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz