wtorek, 17 lutego 2015

#Zayn 1

Hej. Nazywam się [T.I]. Mam 17 lat i chodzę do liceum. Uczę się dobrze przez co jestem "kujonicą".Przynajmniej talk mnie postrzegają. Ci którzy mnie znają,nie powiedzieliby że jestem nudna. I... Nie zgadniecie. Do mojej szkoły chodzi One Direction. 

Super? Tak sądzicie? Może i super. Ale jednak nie dla mnie. Oni są jednymi z moich prześladowców. A w końcu to 1D. Jedno słowo i cała szkoła jest przeciwko mnie. Mam tylko jedną. JEDYNĄ. Prawdziwą przyjaciółkę. Nie taką,która przychodzi do mnie,bo nie ma od kogo spisać. Na imię jej [I.T.P]. Jak dla mnie to bardzo piękne imię,ale ona tak nie uważa. 

Nie mamy przed sobą tajemnic. No po za jedną... Taaa... Pewnie już się domyślacie. Skoro każdy wie o co chodzi przejdźmy do następnej rzeczy. Nie lubię o tym rozmawiać. Dzięki :*

***

Właśnie przerażona wchodziłam do szkoły. Nie wiedziałam gdzie mogą się czaić.
-Ej? Wszystko dobrze?-usłyszałam głos przyjaciółki.
Ja tylko kiwnęłam głową na "tak" i złapałam ją pod rękę.

Pamiętam jak kiedyś Louis wziął nożyczki i podciął mi włosy. Były tak nie równe,że z moich włosów po talię (po wyjściu od fryzjera) zrobiły się do ramion. Na ich nie szczęście spodobała mi się nowa fryzura. 

***

Patrząc na wszystkie strony weszłam z przyjaciółką do sali. Nauczyciele wiedzieli w jakiej jestem sytuacji i pozwalali nam wchodzić wcześniej. Po chwili usłyszałyśmy dzwonek i niedługo po tym do sali weszli uczniowie. Zaczęła się lekcja. Na szczęście siedziałam z [I.T.P]. 

Czułam na sobie ich wzrok. Patrzyli na mnie z...z uśmiechem? Nie ważne. To pewnie jakiś głupi żart. Przerażona odwróciłam się w stronę tablicy. Po chwili poczułam ukucie w plecy. Nie zwracałam uwagi. Za mną siedzieli Niall i Zayn. Jedyne co zrobiłam to zarzuciłam włosy na ramię.

Jednak po dłuższym czasie zaczęło mi to przeszkadzać. Odwróciłam ostrożnie głowę. Chłopcy mi pomachali. Ja natomiast rzuciłam im przerażone spojrzenie. Ostrożnie wstałam z ławki. Podeszłam do nauczycielki. 
-Proszę Pani?-zapytałam uprzejmie.
-Tak [T.I]? spojrzała na mnie.
-Bo...bo kręci mi się w głowię. Czy mogłabym pójść do higienistki?
-Tak proszę.-powoli do chodziłam do drzwi.-Ale...-zatrzymałam się- Zayn pójdzie z Tobą. Dobrze?-jak ja nienawidzę matematyczki.

Posłałam jej błagające spojrzenie. Natomiast ona mi-nieznoszące sprzeciwu. Lekko skinęłam głową na co chłopak wstał z miejsca. Podszedł do mnie,a następnie razem wyszliśmy z sali. Odsunęłam się od niego na możliwą odległość. Dlaczego ona to zrobiła. Wiedziała,ze chłopaki mnie nękają. I akurat JEGO!? Nie mogła poprosić [I.T.P]? 

Spojrzałam na chłopaka.
-Źle wyglądasz.-podszedł do mnie.
Ja za to zaczęłam biec.Przed samym wejściem do pielęgniarki zwolniłam. Chłopak mnie dogonił i otworzył drzwi. Stał i czekał. Cały czas gdy higienistka mi "pomagała" jeśli można było to w ogóle nazwać pomocą.

Po jakimś czasie do gabinetu wparowała [I.T.P].
-Nic Ci nie jest?-zapytała podając mi plecak.
-Nie. Już lepiej,dziękuję.-wzięłam tornister.
Na szczęście była to ostatnia lekcja więc z przyjaciółką wyszłyśmy ze szkoły. 

***

Odprowadziłam [I.T.P] jak to miałyśmy w zwyczaju i poszłam w odwrotną stronę do swojego domu. Niestety na mojej drodze stanęli ONI. 
-Hej.-przywitali się.
Szli tą obok mnie.

Nie odpowiedziałam tylko przerażona przyśpieszyłam kroku.

***************************************************************************
Cześć. Nie skończyłam Liama,a już daję Zayna :p Mam nadzieję,że się podobało. ♥ Nikola ♥ Wychodzi ♥ :p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz