***Oczami Liama***
Usłyszeliśmy hałas i dźwięk zamykanych drzwi.Weszliśmy w głąb domu i zobaczyliśmy list.Sprawdzaliśmy kilka razy czy to prawda.Niestety tak.Nie było jej rzeczy.Jedynie na łóżku w jej pokoju leżały nasze wspólne zdjęcia.
-I co zrobimy?-usłyszałem Harrego.
-Idziemy jej poszukać.-stwierdziłem.
Wszyscy się ze mną zgodzili.Wyszliśmy z domu.
***
Staliśmy pod drzwiami [I.T.P].Zapukaliśmy kilka razy i po chwili stanęła w nich dziewczyna.
-Tak?-zapytała.
-Jest może [T.I]?-zapytał Louis.
-Tak.A co?-zapytała lekko przymykając drzwi.
-Możemy wejść?-spytałem.
-Nie.Ona...potrzebuje samotności.Pa.-zatrzasnęła drzwi.
Jeszcze trochę sie dobijaliśmy,ale po 30 minutach daliśmy sobie spokój.Wróciliśmy do domu i myśleliśmy nad tym co zrobić,żeby zabrać [T.I] do domu.
***Oczami [T.I]***
-Kto to?-zapytałam przyjaciółkę.
-Chłopaki.-powiedziała krótko.
Widząc moją smutną minę nic nie mówiąc przytuliła mnie.M.in* za to ją kocham.Zawsze wie co zrobić,zeby podnieść mnie na duchu.
-Wiesz [T.I].-wiedziałam,że teraz da mi tak zwaną ''dobrą radę''.-Myślę,ze powinnaś im powiedzieć.Sama dobrze wiesz co.
-Dobrze jutro im powiem.
***Następny Dzień***4:15***
Założyłam buty i pożegnałam się z przyjaciółką.
-Będziesz mnie odwiedzać?-zapytałam.
[I.T.P] znaczyła dla mnie naprawdę dużo.Kilka łez popłynęło po moim policzku.Tak samo jak po policzku przyjaciółki.
-Obiecuję.-przytuliłyśmy się.
***Pod willą 1D***
Ze łzami w oczach powiedziałam panu w taksówce,żeby chwilę zaczekał.Zgodził się.Miałam szczęście.Trafiłam na bardzo miłego faceta.Poszłam pod drzwi.Po chwili zobaczyłam wściekłego blondyna.
-Czy ty sobie ze mnie żartujesz!?Jest 4:30!Czy ty jesteś norm...[T.I]?-zapytał gdy na mnie spojrzał.
-Mogę wejść?-zapytałam pokazując na wnętrze domu.
-Tak.Proszę.-weszłam w głąb.
Weszłam na górę.Po drodze chwyciłam jakiś garnek i łyżkę.Gdy już weszłam do końca na drugie piętro zaczęłam walić łyżką w garnek.Chłopcy od razu wybiegli z pokojów.
-Ja pitlę.Czuję się jak w wojsku.-Zayn przeczesał ręką włosy.
-J-ja przyszłam się pożegnać.-powiedziałam patrząc niepewnie na chłopaków.
-Że co!?-zapytali razem.
-No pożegnać.-przytuliłam ich.
***
Po dłuuuuuugicg żegnaniach wyszłam w końcu z domu.Wsiadłam w czekającą na mnie taksówkę i wyjechałam na lotnisko...
M.in.-Między innymi.
Przepraszam za nieobecności,ale nie miałam za bardzo weny.Napisałam kilka imaginów z Niallem,Harrym i Zaynem,ale najpierw chcę dokończyć to :* Nikola ♥ Pa ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz