piątek, 6 lutego 2015

#Niall cz.8

-Niall.Niall puść mnie.-mówiłam przez śmiech.
-Nie.Tym razem nie.-również się śmiał.
Już się nie fatygowałam z proszeniem go.Po prostu co chwila waliłam go to po plecach to po głowie.W końcu dotarliśmy do ich willi.W tedy Niall mnie puścił.Od razu stanęłam przy lustrze i zaczęłam układać roztrzepaną fryzurę.


Po kilu minutach doprowadziłam się do porządku.
-Oj weź przestań.Ładnie wyglądasz.-usłyszałam zirytowanego Louisa.
Wzruszyłam tylko ramionami i się od nich odwróciłam plecami.Coś tam mówili,ale nie słuchałam.Weszłam do pokoju i wzięłam małą piłeczkę z biurka.Położyłam się na łóżku i zaczęłam odbijać o ścianę.Piłka nie była ciężka,więc nie wydawała żadnego dźwięku.Po chwili przypomniało mi się,że miałam zadzwonić do [I.T.P].

***Oczami Nialla***

Chcieliśmy zobaczyć co robi [T.I] więc podeszliśmy pod jej pokój.I usłyszeliśmy jej rozmowę z [I.T.P].
-No hej [I.T.P].Bo...bo wiesz,ja już chyba nie wiem czy mam to ukrywać.No tak to,nie wiem.Nie umiem.Jest mi cholernie ciężko i chce mi się płakać.Masz racje.Muszę jakoś wytrzymać.No bo co oni by sobie pomyśleli.Chce chodzić z gwiazdą!?Proszę Cie.On może mieć każdą.-szczerze to co powiedziała o sobie mnie też zabolało-Każdą.A ma wybrać mnie?Jakąś zwykłą,wcale nie znaną i dziwną [T.I i N]!?Co ja sobie myślałam.Jestem beznadziejna.-teraz zobaczyliśmy łzy spływające po jej policzkach.-Dzięki,że starasz się mnie pocieszyć,ale taka jest prawda.Jestem głupią,naiwną i beznadziejną dziewczyną,która zestarzeje się z równie starym siwym kotem.W sumie lubię koty.Wiesz,zadzwonię później.No.Dobrze.Pa.Kocham Cię♥.
Powoli weszliśmy do jej pokoju.Dziewczyna szybo otarła łzy.Jednak nie spojrzała na nas.Nadaj patrzyła w ścianę.Podeszliśmy do niej.
-Słyszeliście moją rozmowę?-zapytała.
-Nie.-skłamaliśmy.
-Kłamiecie.-stwierdziła.
-Nie.-ponownie skłamaliśmy.
-Widziałam was.-teraz nie mogliśmy zaprzeczyć.
Położyłem się obok dziewczyny.Chłopcy chyba wyczuli moment,bo wyszli z pokoju.Dziewczyna jednak dalej cicho płakała.
-[T.I] nie płacz.-powiedziałem głaszcząc ją po głowie.
Dziewczyna nie odpowiedziała.Stłumiła tylko swój płacz.
-Niall,bo ja...-przerwałem jej.
-Ja Ciebie też.
-Słucham?-zapytała patrząc na mnie jakby przez mgłę.
-Też Cie kocham [T.I].-wytłumaczyłem.
-Ale...skąd wiedziałeś,że...że mówię o tobie?
-Słyszałem kiedyś twoją rozmowę z [I.T.P].
-Czy wy zawsze nas podsłuchiwaliście?-zapytała dziewczyna lekko się uśmiechając.
-Może.-powiedziałem,przez co wywołałem u niej cichy śmiech.Jednak nie trwał on długo,bo po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku.

***35 Lat Później***
***Oczami [T.I]***

No i proszę.Nie starzeję się ze starym siwym kotem.Teraz moja córka ma 30 lat,a syn 32.Jestem szczęśliwa z Niallem.Nigdy nie poznałam lepszego faceta.Oczywiście nie licząc Liama,Zayna,Harrego i Louisa.Oni też są wspaniali.Ale tak pomiędzy nami Niall wspanialszy ☻ Na szczęście,moja historia skończyła się szczęśliwie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jednak seria Nialla ma 8 części.Pewnie dzisiaj napiszę jeszcze jedno opowiadanie,ale nie jestem pewna.Miłego wieczoru,nocy czy dnia.Nie wiem kiedy to czytasz ♥ Nikola ♥
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz