Napisane taką czcionką oznacza wspomnienie.
Natomiast taką oznacza rozmowę po między Louisem,a [t.i.p.a]
Alice Grey-Najlepsza przyjaciółka [t.i.p.a]
Josh [t.n]-Brat [t.i.p.a]
Uwaga! W tekście pojawi się [t.i.p.a]-twoje imię po angielsku. Jeśli nie odmienia się na ten język zostaw po Polsku :)
Parę słów wstępu. c:
[t.i.p.a] to 18-letnia dziewczyna która od urodzenia mieszka w Doncaster. Ma wielki talent muzyczny. Cudowny głos odziedziczyła po zmarłej już matce. Uczęszcza na ostatni rok szkoły muzycznej. Pewnego dnia w szkole jest organizowany konkus w którym główną nagrodą jest trasa ze sławnym na całym świecie zespołem. One Direction. Dziewczyna jest prze-szczęśliwa gdyż w tym ów zespole jest jej (były?) najlepszy przyjaciel. Louis Tomlinson.
Po odsłuchaniu wszystkich uczestników przyszła pora na wybranie 3,2 oraz 1 miejsca.
Koniec wstępu c:
-3 miejsce zajmuje...Kate Brown!-Usłyszałam głos dyrektorki naszej szkoły. "Teraz,albo zajmę 2 lub pierwsze miejsce,albo odpadam" Pomyślałam.
-2 miejsce należy do....Alice Grey!-Zamurowało mnie. Nie żeby Al nie miała talentu. Nie o to chodziło. Bałam się. To zapewne ostania szansa bo zobaczyć Lou. Ale szanse,że zajmę 1 miejsce są jak 1 do miliona!
-1 miejsce....-serce waliło mi jakby miało mi zaraz wylecieć z piersi. Wstrzymałam oddech. -...należy do....[t.i.p.a] [t.n]!-Myślałam,że zaraz zemdleję. Ale zamiast tego popłakałam się. Szczerze się popłakałam. Ze szczęścia oczywiście! W końcu! W końcu zobaczę tego idiotę! ♥
5 dni później.
Wstałam o 8:00 i pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to zaczęcie się pakować. Samo dotarcie do hotelu chłopców miało mi zająć ok.10 minut.
Jak już mówiłam zaczęłam się pakować,ale,że nadal byłam w piżamie zaraz po skończeniu tej czynności jaką było zapięcie pełnej torby podeszłam do szafy aby wybrać ubrania. Nie miałam zbyt dużego wyboru ponieważ prawie cała moja szafa była w walizce oprócz zestawu:
Ubrałam się i umalowałam:
Byłam już gotowa. Chwyciłam rączkę od walizki i zeszłam na dół. Tata stał już przy drzwiach i był gotowy by mnie zwieść na spotkanie z chłopakami. Nie był zadowolony. Nigdy nie lubił Louisa,ale to nie on w końcu się z nim przyjaźni.
Gdy byliśmy już w samochodzie podałam mu karteczkę z adresem hotelu którą dostałam od Pani Sick. Pani od muzyki.
-Na pewno chcesz się z nim znów widzieć? Po tym jak Cię zostawił?-wypalił nagle mój ojciec.
-Tak. Jestem tego pewna. Chcę Mu też powiedzieć o tym co czuję..Do Niego. Wiem,że ma dziewczynę,ale co to zmienia? Wolę żeby wiedział. Nie mam zamiaru psuć tego co jest pomiędzy nim,a Eleanor. :)
-Dobrze,ale jeśli Cię zrani to wiedz,że jeden telefon i już jestem. Nawet jeśli będziecie na końcu świata.-powiedział poważnie.
-Spokojnie. :) Przecież mówię Ci,że on ma dziewczynę którą kocha,a ona kocha jego. Powiem mu i tyle. Niczym mnie nie zrani. Nie raz widziałam ich w internecie,gazetach. Przywykłam.
-Dobrze. -powiedział zrezygnowany.
-To tu!-pokazałam na wielki hotel wokoło którego tłoczyły się płaczące i piszczące dziewczyny.
Pocałowałam mojego tatę na odwidzenia,wzięłam walizkę i podeszłam do jednego z ochroniarzy. Pokazałam mu wejściówkę. Ten zaprowadził mnie na tyły budynku i pokierował do pokoju chłopaków. Już na początku korytarza słyszałam śmiechy. Śmiechy chłopaków jak i...kobiecych.
Słyszałam już nie raz głosy Sophii,El i Pezz,przez co wiedziałam ,że były to one,ale na prawdę nie przypuszczałam,że one także tu będą.
Przycisnęłam klamkę. Pchnęłam drzwi. Momentalnie wszyscy odwrócili wzrok. Wszyscy prócz Louisa który siedział z Eleanor w pocałunku na swoim łóżku...
Hehe. XD Takim akcentem kończę pierwszą część. :D Wiem,że mnie uwielbiacie :p
Muszę zasmucić osoby które są LS,bo związek Louisa i Eleanor jest dość ważnym elementem tej "opowieści" więc przepraszam takie osoby XDD
Nie wiem kiedy pojawi się następna częśc...Jutro? Może po jutrze,ale na pewno do środy :* Przepraszam też,ze znów ta część jest taka krótka,ale totalnie nie mam weny na dłuższe. Na prawdę będę się starać by moje imaginy były dłuższe,ale to nie takie proste D:
Bajuu. ♥
A.♥



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz