Wstałam z kanapy i podeszłam do mojej torebki.
-Gdzie idziesz?
-Po kosmetyki.-wzięłam torebkę,oparłam lusterko o jakieś pudełko i zaczęłam malować oczy.
Minęły jakieś 6 minut,a ja dopiero kończyłam rzęsy.
-Ile można się malować!?-Zayn.
-Tyle ile trzeba.-powiedziałam pakując zawartość mojej kosmetyczki.
-Dobra to czemu powiedziałaś,że nie chcesz nas przytulać?-Zayn.
-Bo przez was...wiecie nie ważne.Przed chwilą skończyłam makijaż i nie chce mi się go robić od nowa.
-Prooooszę....-Niall.
-Przez was Josh ze mną zerwał.-powiedziałam na jednym wdechu.
-Dlaczego?-Liam.
-Bo któryś z was napisał mu coś tam o mnie na Facebooku.-wzruszyłam ramionami.
-Sorki.-powiedzieli razem.
-Nie,spoko nic się nie stało.-powiedziałam uśmiechając się do nich przyjaźnie.-To co oglądamy ten film?-zapytałam.
-Czyli Horror?-Louis.
-Nie możecie włączyć czegoś innego?-zapytałam trochę smutna.
-Nie.-powiedzieli razem.
Louis włączył film.Siedziałam obok Zayna.Patrzyłam na ekran telewizora z przerażeniem.W końcu tak się przestraszyłam,że przytuliłam się do Zayna.Chłopcy patrzyli na nas zamiast na film.
-Co wy idioci włączyliście.-powiedziałam nadal przytulając się do Zayna.
-No przepraszamy.-powiedzieli wszyscy prócz Zayna.
-A ty nie miałaś przypadkiem nas nie przytulać?-Niall.
-Zamknij się.-popatrzyłam na niego srogim spojrzeniem.
-Wow,gdybyś taka była w szkole to chłopcy by się za tobą uganiali.-powiedział Harry przegryzając popcorn.
-Szkoła...szkoła...-czułam,że czegoś zapomniałam-...Mój Boże szkoła!-wstałam szybko z kanapy i wyjęłam telefon.Rozmawiałam z moim bliskim przyjacielem,który miał jutro po mnie przyjechać.Był z Polski,a ja miałam u niego przez 2 tygodnie mieszkać.Ale wpadłam,miałam powiedzieć nauczycielce,że mnie nie będzie.
Rozmowa Telefoniczna:
-Słucham?-usłyszałam głos nauczycielki.
-Dzień Dobry,z tej strony T.I T.N.Chciałam panią poinformować,że przez 2 tygodnie nie będzie mnie w szkole.
-Dlaczego,jeśli można spytać.
-Wyjeżdżam.Czy to będzie problem?
-Nie.Nie będzie,żadnych sprawdzianów.Miłego wyjazdu.
-Bardzo dziękuję.Do widzenia.
-Do widzenia T.I.
-Dobra chłopaki,fajnie było,ale ja na serio muszę już iść.
-Dlaczego?-zapytał Niall.
-Bo muszę się spakować.-powiedziałam pakując wszystkie rzeczy.
-Do szkoły spakujesz się jutro.-powiedział Louis i machnął ręką.
-Do jakiej szkoły?
-To co ty musisz spakować?
-Wyjeżdżam do Polski z Adamem.
-A na długo?
-No zostaję tam na zawsze.-skłamałam,chciałam zobaczyć jak zareagują.
-CO!?-wszyscy poderwali się z kanapy.-DLACZEGO!?
-Tak o.-wzruszyłam ramionami.
-Nie...-chłopcy byli bardzo smutni.-My cię dopiero co poznaliśmy,a ty już wyjeżdżasz?-powiedzieli razem.
-Oj nie smucicie się już.Będę was odwiedzać.-powiedziałam i przytuliłam ich.-A teraz sorry,ale serio muszę iść.-pomachałam im jeszcze i wyszłam.
***15 dni później***
Dzisiaj już szłam do szkoły.Przez mój wyjazd chłopcy cały czas do mnie dzwonili,opowiadali i takie tam.Ubrałam się w to:
Postanowiłam,że posłucham chłopców i nie będę udawać kogoś innego w szkole.Zrobiłam lekki make-up i spakowałam szybko plecak.Schowałam telefon i wybiegłam z domu i tak już byłam spóźniona.Zapukałam do klasy i wychyliłam głowę.
-Dzień Dobry.Przepraszam za spóźnienie.-weszłam do klasy i usiadłam na moim stałym miejscu.Czyli sama.
Pomachałam chłopakom,którzy patrzyli na mnie z uśmiechem i jednocześnie zdziwieniem.Odmachali mi i odwróciłam głowę.Pani zaczęła coś tam gadać.Po lekcji szybko się spakowałam i nie czekałam na chłopaków.Wyszłam z sali i poszłam pod szafki.Chłopcy podbiegli do mnie.Zayn wziął mnie na ręce i obkręcił wokół własnej osi.Podczas tego mocno go przytuliłam.Później przytuliłam chłopaków.Zobaczyłam za Niallem I.T.P.Wyminęłam chłopaków i podbiegłam do niej.
-Boże,jak ja za tobą tęskniłam.-mocno ją przytuliłam a ona odwzajemniła gest.
-Ale ja bardziej.I.T. wiesz chyba ktoś bardziej za tobą tęsknił.-spojrzałam za siebie i zobaczyłam Zayna uśmiechającego się do mnie.
I.T.P i chłopcy poszli gdzieś.Podeszłam do Zayna.
-Bardzo za tobą tęskniłam.-powiedziałam i spojrzałam w te jego piękne brązowe tęczówki.
-Wiesz,ja bardziej.Wiesz muszę Ci coś powiedzieć...bo...bo ja cię ko..kocham.
Byłam oszołomiona.Nic nie powiedziałam.Tylko go pocałowałam.On odwzajemnił pocałunek.I tutaj wchodzą chłopcy i I.T.P.
-Czyli będziesz moją dziewczyną?-zapytał mnie szeptem.
-Tak Zayn.-powiedziałam równie cicho.-A teraz przepraszam.-odsunęłam się lekko i podeszłam do I.T.P która stała tuż obok mnie.Spojrzałyśmy sobie w oczy.
-Aaaaa!!!!-zaczęłyśmy skakać i się cieszyć jak małe dzieci.
-Nigdy nie zrozumiem dziewczyn.-powiedział rozbawiony Louis
I tak skończyła się ta przygoda.Jak to mówią od nienawiści do miłości.Z Zaynem jesteśmy szczęśliwą para.Za 2 tygodnie urodzę pięknego synka.Wszystko układa się wspaniale.
lama♥
-Tyle ile trzeba.-powiedziałam pakując zawartość mojej kosmetyczki.
-Dobra to czemu powiedziałaś,że nie chcesz nas przytulać?-Zayn.
-Bo przez was...wiecie nie ważne.Przed chwilą skończyłam makijaż i nie chce mi się go robić od nowa.
-Prooooszę....-Niall.
-Przez was Josh ze mną zerwał.-powiedziałam na jednym wdechu.
-Dlaczego?-Liam.
-Bo któryś z was napisał mu coś tam o mnie na Facebooku.-wzruszyłam ramionami.
-Sorki.-powiedzieli razem.
-Nie,spoko nic się nie stało.-powiedziałam uśmiechając się do nich przyjaźnie.-To co oglądamy ten film?-zapytałam.
-Czyli Horror?-Louis.
-Nie możecie włączyć czegoś innego?-zapytałam trochę smutna.
-Nie.-powiedzieli razem.
Louis włączył film.Siedziałam obok Zayna.Patrzyłam na ekran telewizora z przerażeniem.W końcu tak się przestraszyłam,że przytuliłam się do Zayna.Chłopcy patrzyli na nas zamiast na film.
-Co wy idioci włączyliście.-powiedziałam nadal przytulając się do Zayna.
-No przepraszamy.-powiedzieli wszyscy prócz Zayna.
-A ty nie miałaś przypadkiem nas nie przytulać?-Niall.
-Zamknij się.-popatrzyłam na niego srogim spojrzeniem.
-Wow,gdybyś taka była w szkole to chłopcy by się za tobą uganiali.-powiedział Harry przegryzając popcorn.
-Szkoła...szkoła...-czułam,że czegoś zapomniałam-...Mój Boże szkoła!-wstałam szybko z kanapy i wyjęłam telefon.Rozmawiałam z moim bliskim przyjacielem,który miał jutro po mnie przyjechać.Był z Polski,a ja miałam u niego przez 2 tygodnie mieszkać.Ale wpadłam,miałam powiedzieć nauczycielce,że mnie nie będzie.
Rozmowa Telefoniczna:
-Słucham?-usłyszałam głos nauczycielki.
-Dzień Dobry,z tej strony T.I T.N.Chciałam panią poinformować,że przez 2 tygodnie nie będzie mnie w szkole.
-Dlaczego,jeśli można spytać.
-Wyjeżdżam.Czy to będzie problem?
-Nie.Nie będzie,żadnych sprawdzianów.Miłego wyjazdu.
-Bardzo dziękuję.Do widzenia.
-Do widzenia T.I.
-Dobra chłopaki,fajnie było,ale ja na serio muszę już iść.
-Dlaczego?-zapytał Niall.
-Bo muszę się spakować.-powiedziałam pakując wszystkie rzeczy.
-Do szkoły spakujesz się jutro.-powiedział Louis i machnął ręką.
-Do jakiej szkoły?
-To co ty musisz spakować?
-Wyjeżdżam do Polski z Adamem.
-A na długo?
-No zostaję tam na zawsze.-skłamałam,chciałam zobaczyć jak zareagują.
-CO!?-wszyscy poderwali się z kanapy.-DLACZEGO!?
-Tak o.-wzruszyłam ramionami.
-Nie...-chłopcy byli bardzo smutni.-My cię dopiero co poznaliśmy,a ty już wyjeżdżasz?-powiedzieli razem.
-Oj nie smucicie się już.Będę was odwiedzać.-powiedziałam i przytuliłam ich.-A teraz sorry,ale serio muszę iść.-pomachałam im jeszcze i wyszłam.
***15 dni później***
Dzisiaj już szłam do szkoły.Przez mój wyjazd chłopcy cały czas do mnie dzwonili,opowiadali i takie tam.Ubrałam się w to:
Postanowiłam,że posłucham chłopców i nie będę udawać kogoś innego w szkole.Zrobiłam lekki make-up i spakowałam szybko plecak.Schowałam telefon i wybiegłam z domu i tak już byłam spóźniona.Zapukałam do klasy i wychyliłam głowę.
-Dzień Dobry.Przepraszam za spóźnienie.-weszłam do klasy i usiadłam na moim stałym miejscu.Czyli sama.
Pomachałam chłopakom,którzy patrzyli na mnie z uśmiechem i jednocześnie zdziwieniem.Odmachali mi i odwróciłam głowę.Pani zaczęła coś tam gadać.Po lekcji szybko się spakowałam i nie czekałam na chłopaków.Wyszłam z sali i poszłam pod szafki.Chłopcy podbiegli do mnie.Zayn wziął mnie na ręce i obkręcił wokół własnej osi.Podczas tego mocno go przytuliłam.Później przytuliłam chłopaków.Zobaczyłam za Niallem I.T.P.Wyminęłam chłopaków i podbiegłam do niej.
-Boże,jak ja za tobą tęskniłam.-mocno ją przytuliłam a ona odwzajemniła gest.
-Ale ja bardziej.I.T. wiesz chyba ktoś bardziej za tobą tęsknił.-spojrzałam za siebie i zobaczyłam Zayna uśmiechającego się do mnie.
I.T.P i chłopcy poszli gdzieś.Podeszłam do Zayna.
-Bardzo za tobą tęskniłam.-powiedziałam i spojrzałam w te jego piękne brązowe tęczówki.
-Wiesz,ja bardziej.Wiesz muszę Ci coś powiedzieć...bo...bo ja cię ko..kocham.
Byłam oszołomiona.Nic nie powiedziałam.Tylko go pocałowałam.On odwzajemnił pocałunek.I tutaj wchodzą chłopcy i I.T.P.
-Czyli będziesz moją dziewczyną?-zapytał mnie szeptem.
-Tak Zayn.-powiedziałam równie cicho.-A teraz przepraszam.-odsunęłam się lekko i podeszłam do I.T.P która stała tuż obok mnie.Spojrzałyśmy sobie w oczy.
-Aaaaa!!!!-zaczęłyśmy skakać i się cieszyć jak małe dzieci.
-Nigdy nie zrozumiem dziewczyn.-powiedział rozbawiony Louis
I tak skończyła się ta przygoda.Jak to mówią od nienawiści do miłości.Z Zaynem jesteśmy szczęśliwą para.Za 2 tygodnie urodzę pięknego synka.Wszystko układa się wspaniale.
lama♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz