----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Helooo!!!!Przepraszam,że tyle nie pisałam ale byłam chora i nie za bardzo miałam siły,żeby pisać posty.I jeszcze jedna duuuuużo ważniejsza rzecz!WIELKIE WIELKIE DZIĘKI ZA PONAD 1000 WYŚWIETLEŃ!Na naszym drugim blogu dużo więcej czasu zajęło nam nabicie takiego wyniku.Bardzo bardzo wam dziękuję ☺!Tylko przydały by się jeszcze komentarze :(.Pisałam tą część jeszcze na telefonie ale musiałam dokończyć na komputerze.Jeszcze raz bardzo wam dziękuję i pozdrawiam!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Jak możesz tak mówić?-Niall.
-Jak mogłeś mnie zostawić?-moja twarz wyrażała ból,cierpienie i najważniejsze nie chęć do życia.
Chłopak spojrzał na mnie,a kilka łez spłynęło mu po policzkach.
-Nie,nie,nie.Niall błagam nie płacz.Nie chciałam.Przepraszam.Nie płacz.-powiedziałam podchodząc do niego i ocierając jego łzy.-Przepraszam.Niall,nie płacz.Proszę.-powiedziałam wtulając się w niego.
-Ja nie chciałem cie zostawić [T.I].-powiedział do mnie cicho.
-Wiem przepraszam.Nie chciałam tego mówić.Byłam po prostu zdenerwowana.
-Kocham Cię [T.I] ♥.-powiedział Niall bardziej się we mnie wtulając.
-Ja Ciebie też Niall ♥.-również się w niego bardziej wtuliłam.
Helooo!!!!Przepraszam,że tyle nie pisałam ale byłam chora i nie za bardzo miałam siły,żeby pisać posty.I jeszcze jedna duuuuużo ważniejsza rzecz!WIELKIE WIELKIE DZIĘKI ZA PONAD 1000 WYŚWIETLEŃ!Na naszym drugim blogu dużo więcej czasu zajęło nam nabicie takiego wyniku.Bardzo bardzo wam dziękuję ☺!Tylko przydały by się jeszcze komentarze :(.Pisałam tą część jeszcze na telefonie ale musiałam dokończyć na komputerze.Jeszcze raz bardzo wam dziękuję i pozdrawiam!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Jak możesz tak mówić?-Niall.
-Jak mogłeś mnie zostawić?-moja twarz wyrażała ból,cierpienie i najważniejsze nie chęć do życia.
Chłopak spojrzał na mnie,a kilka łez spłynęło mu po policzkach.
-Nie,nie,nie.Niall błagam nie płacz.Nie chciałam.Przepraszam.Nie płacz.-powiedziałam podchodząc do niego i ocierając jego łzy.-Przepraszam.Niall,nie płacz.Proszę.-powiedziałam wtulając się w niego.
-Ja nie chciałem cie zostawić [T.I].-powiedział do mnie cicho.
-Wiem przepraszam.Nie chciałam tego mówić.Byłam po prostu zdenerwowana.
-Kocham Cię [T.I] ♥.-powiedział Niall bardziej się we mnie wtulając.
-Ja Ciebie też Niall ♥.-również się w niego bardziej wtuliłam.
-Przepraszam.-powiedział po chwili ciszy.
-Nie masz za co Niall.To ja przepraszam.-i dalej tak staliśmy wtuleni w siebie.
-Boże to jest piękne.-powiedział [I.T.P] ocierając łzy które spływały jej po policzkach.
Odkleiłam się od chłopka i poszłam do przyjaciółki.
-Ej,[I.T.P] ty płaczesz?-zapytam z uśmiechem.
-Nie.-powiedziała,ale łzy dalej spływały jej po policzkach (pragnę poinformować XDD,że są to łzy szczęścia).
-No przecież ciebie też kocham.-przytuliłam ją,a ona wtuliła się we mnie.-A teraz chodź do domu.-złapałam ją za rękę.
-Ehem...-Liam.
-No tak,to pa!-krzyknęłam i pomachałam im.
Odwróciłam się i już szłyśmy w stronę domu jednak usłyszałam Louisa.
-Wiesz,że i tak zamieszkasz z nami.I nie,to nie jest pytanie,to jest stwierdzenie.
Popatrzyłam na przyjaciółka,która w tym samym czasie popatrzyła na mnie.
-Na trzy?-zapytała.
-Na trzy.-powiedziałam-Raz.Dwa.Trzy!-i zaczęłyśmy biec do domu [I.T.P].
Po kilku minutach do niego dobiegłyśmy.Przyjaciółka szybko otworzyła drzwi i równie szybko je zamknęła.Po nie całej minucie usłyszałyśmy pukanie do drzwi.
-Nie złą mają kondycję.-stwierdziła [I.T.P].
-Otwieramy?-zapytałam.
-Otwórzcie!-usłyszałyśmy Zayna i wybuchłyśmy śmiechem.
Otworzyłam drzwi i ze słodkim uśmiechem powiedziałam.
-Dobry Wieczór w czym mogę pomóc?-słyszałam z tyłu śmiechy przyjaciółki,a sama ledwo się powstrzymywałam.
-A wiesz,przyszliśmy zapytać czy masz mąkę.-powiedział z sarkazmem Harry.
-A to się za chwilę okaże.-powiedziałam i zwróciłam się do przyjaciółki.-Ty!Śmieszek!Masz mąkę!?-zapytałam odwracając głowę w stronę przyjaciółki.
-Taa!Już niosę!-powiedziała po chwili pokazała mi,żebym się przesunęła.
Tak też zrobiłam.Nie długo po tym,chłopcy byli cali w mące.
-Na przyszłość się nie polecam do widzenia!-powiedziałam z nie opanowanym śmiechem.
Zamknęłam drzwi i razem z [I.T.P] śmiałyśmy się w niebo głosy.Mogę się założyć,że nasz śmiech było słychać za drzwiami.Chwilę później wyjrzałyśmy z drugiego piętra z otwartego okna.
-To tak was śmieszy!?-zapytał Niall patrząc w okno.
-Jakbyście widzieli swoje miny!-odkrzyknęłyśmy razem i zrobiłyśmy podobne miny do chłopaków.
-Ha ha ha!A teraz otwórzcie te drzwi!-Louis.
-Dobra,dobra nie drzyjcie się tak!-odkrzyknęłyśmy razem (Telepatia istnieje O_O).
Zeszłyśmy na dół i otworzyłyśmy chłopkom.Mieli miny jakby chcieli nas zabić (Mina Gosi ;-;).Weszli do domu.Gdybyście zobaczyli One Direction całych w mące!To było bezcenne.Spojrzałyśmy na nich później na siebie i ponownie wybuchłyśmy śmiechem.
-Dobra spokój.-powiedziałyśmy w tym samym czasie opanowując nasz śmiech.
-Ok.-odezwał się Niall-To teraz idziesz z nami.
-Eee...kto powiedział,że oddam Ci [T.I]?-zapytała przyjaciółka po czym się do niej uśmiechnęłam.
-A jak ja bym ją wziął? -powiedział Niall.
-A nad tym mogła bym się zastanowić.-[I.T.P].
-To szybciej się zastanawiaj.-Harry.
-No ok.Tylko mam parę spraw do [T.I].Mianowicie:uważaj na siebie bo w końcu będziesz mieszkać z piątką idiotów,-chłopcy udali obrażonych-pamiętaj że będę do Ciebie codziennie dzwonić,spotykamy się minimum co dwa dni,uważaj na Harrego,pamiętaj że Cie kocham,nie sprawiaj im kłopotów i najważniejsze-zbliżyła się do mnie i powiedziała mi to na ucho-bądź tam z Niallem grzeczna.
-[I.T.P]!-uderzyłam ją w ramie.-Wiesz ty co!?To moje sprawy-powiedziałam unosząc brwi do góry.
-Obiecaj bo Cie wypuszczę!
-Obiecuję.-powiedziałam przewracając oczami.
-Dobra!Żegnaj.Będę tęsknić.Nigdy o tobie nie zapomnę.Byłaś,będziesz i jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
-Pamiętaj,że obiecałam przychodzić minimum co dwa dni.-powiedziałam przytulając się do niej.
***W Drodze Do Domu 1D***
-[T.I]?-usłyszałam głos Nialla.
-Tak?-spojrzałam na niego.
-Co powiedziała Ci w tedy [I.T.P] na ucho?-również na mnie spojrzał.
-Eee...nie ważne.-powiedziałam rumieniąc się i patrząc na ziemie.
-Taa... dlatego się teraz tak słodko rumienisz?-powiedział patrząc na mnie.
Ja tylko się uśmiechnęłam.Chłopcy jeszcze zadawali mi jakieś pytania,ale ja tylko kręciłam głową na "tak" albo "nie".
***W Domu One Direction***
Właśnie się rozpakowałam.A no tak!Zapomniałam wspomnieć,że po drodze wstąpiliśmy jeszcze do mnie do domu :D.Ale mniejsza z tym.Poszłam do łazienki się umyć.Gdy wychodziłam chwyciłam jeszcze za czerwoną chustę na głowę i stylowo zawiązałam sobie na nadgarstku.Zeszłam na dół po telefon który leżał na stole w salonie.Weszłam,a wszystkie oczy skierowały się na mnie.
-No Hej.-powiedziałam nie pewnie.
-Oglądasz z nami film.-Louis.
-Nie dzięki.
-To nie pytanie.-powiedział Niall i pociągnął mnie na kanapę.
Na początku miałam nie za wesołą minę,ale gdy zobaczyłam telefon przede mną od razu się uśmiechnęłam.Chwyciłam go.Włączyłam wyświetlacz na którym wyświetlił się uśmiechnięty Niall.Spojrzałam na telefon i na sam widok się uśmiechnęłam.Ale po chwili już nie mogłam fascynować się widokiem Nialla,bo na wyświetlaczu pokazało mi się zdjęcie [I.T.P].Wcisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam do ucha.
Rozmowa telefoniczna:
-Tak?
-Co robisz?
-Sierdzę.oddycham,rozmawiam z tobą,trzymam telefon...-przyjaciółka mi przerwała.
-Ale tak ogólnie.
-Miałam oglądać jakiś film.-i wtedy na ucho Louis mi szepnął ''Horror''.
-To może ja zadzwonię później?
-Nie!-powiedziałam szybko bo nie miałam ochoty na żaden Horror.
-Dlaczego?Przecież miałaś oglądać film.
-Nie miałam,zostałam zmuszana.Chciałam pójść po telefon,ale...no.-powiedziałam bo doskonale wiedziałam,że [I.T.P] mnie zrozumie.
-A co oglądacie?Horr...-przerwałam.
-Nawet nie wypowiadaj tej nazwy.Wiesz,że tego nienawidzę.Mam pomysł.
-Przyjdziesz do mnie i w ten sposób wymigasz się od oglądania Horr...-znów przerwałam.
-Filmu.Filmu [I.T.P].-poprawiłam ją.
-Dobra idź się wyszykuj bo pewnie zajdziemy do kina na jakiś film romantyczny.Będę za jakieś 5 minut.
-5 minut!?
-5 minut.
-Boże nie wyrobie się!Najwyżej będziesz czekać!-powiedziałam wstając i wbiegając po schodach.
-Dobra to ty się szykuj.Pa!
-Pa!
Wbiegłam po schodach i zamknęłam się w pokoju.Szybko wzięłam ciuchy z szafy.Przebrałam się zrobiłam make-up i fryzurę.
Otworzyłam drzwi i zbiegłam szybko po schodach.Chwyciłam telefon ze stołu i zaczęłam nakładać buty (nie wiem jak wy ale ja lubię do takiego czegoś trampki dlatego przynajmniej u mnie zamiast szpilek są trampki :D)
-Gdzie idziesz?-usłyszałam Nialla.
Spojrzałam w górę i ujrzałam pięciu chłopaków stojących nade mną.-Po pierwsze.Idioci chcecie mnie zabić!?Po drugie.Co was to obchodzi.I po trzecie. Do kina z [I.T.P].
-Ale...-zaczął Lou lecz dzwonek do drzwi mu przerwał.
-Ciał!-powiedziałam tylko i wyszłam z domu.
Przywitałyśmy się.Zaszłyśmy trochę dalej i usłyszałyśmy pukanie.Odwróciłyśmy się i co zaboaczyłyśmy?Chłopaków siedzących w kuchni i przyglądających się nam.Spojrzałyśmy na nich później na siebie i wybuchłyśmy śmiechem.W skocznym kroku odbiegłyśmy od willi i pobiegłyśmy do kina.
***Po filmie***
Wyszłyśmy z kina całe roześmiane.Niektórym nasz śmiech przeszkadzał bo akurat nie w odpowiednich momentach nie wytrzymałyśmy.Weszłyśmy do domu.Raczej do willi chłopaków.Była dopiero 20 więc chłopcy na pewno nie spali.
-A pamiętasz tamtą dziewczynę?-zapytałam dalej się śmiejąc.
-Cytuję:''Co to za chamstwo!Ochronę powinni wezwać!''.To było bezcenne.
-Co narobiłyście?-usłyszałam Liama.
-Powiedzmy.że trochę...-zaczęłam.
-Strasznie ale to strasznie przeszkadzałyśmy w filmie.-dokończyła za mnie przyjaciółka.
-Dzięki -,- -powiedziałam do przyjaciółki.-A teraz chodź zrobimy sobie babski wieczór.Więc wy-pokazałam na chłopaków-nie możecie nas podsłuchiwać...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To znów ja!Jeszcze raz chciałam STRASZNIE PODZIĘKOWAĆ ZA WSZYSTKIE WEJŚCIA I ZA TO,ŻE NIE ZACZĘLIŚCIE MNIE HEJTOWAĆ NAWET PRZEZ TEN CZAS W KTÓRYM MNIE NIE BYŁO!Na prawdę bardzo dziękuję!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
lama♥
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Dobra spokój.-powiedziałyśmy w tym samym czasie opanowując nasz śmiech.
-Ok.-odezwał się Niall-To teraz idziesz z nami.
-Eee...kto powiedział,że oddam Ci [T.I]?-zapytała przyjaciółka po czym się do niej uśmiechnęłam.
-A jak ja bym ją wziął? -powiedział Niall.
-A nad tym mogła bym się zastanowić.-[I.T.P].
-To szybciej się zastanawiaj.-Harry.
-No ok.Tylko mam parę spraw do [T.I].Mianowicie:uważaj na siebie bo w końcu będziesz mieszkać z piątką idiotów,-chłopcy udali obrażonych-pamiętaj że będę do Ciebie codziennie dzwonić,spotykamy się minimum co dwa dni,uważaj na Harrego,pamiętaj że Cie kocham,nie sprawiaj im kłopotów i najważniejsze-zbliżyła się do mnie i powiedziała mi to na ucho-bądź tam z Niallem grzeczna.
-[I.T.P]!-uderzyłam ją w ramie.-Wiesz ty co!?To moje sprawy-powiedziałam unosząc brwi do góry.
-Obiecaj bo Cie wypuszczę!
-Obiecuję.-powiedziałam przewracając oczami.
-Dobra!Żegnaj.Będę tęsknić.Nigdy o tobie nie zapomnę.Byłaś,będziesz i jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
-Pamiętaj,że obiecałam przychodzić minimum co dwa dni.-powiedziałam przytulając się do niej.
***W Drodze Do Domu 1D***
-[T.I]?-usłyszałam głos Nialla.
-Tak?-spojrzałam na niego.
-Co powiedziała Ci w tedy [I.T.P] na ucho?-również na mnie spojrzał.
-Eee...nie ważne.-powiedziałam rumieniąc się i patrząc na ziemie.
-Taa... dlatego się teraz tak słodko rumienisz?-powiedział patrząc na mnie.
Ja tylko się uśmiechnęłam.Chłopcy jeszcze zadawali mi jakieś pytania,ale ja tylko kręciłam głową na "tak" albo "nie".
***W Domu One Direction***
Właśnie się rozpakowałam.A no tak!Zapomniałam wspomnieć,że po drodze wstąpiliśmy jeszcze do mnie do domu :D.Ale mniejsza z tym.Poszłam do łazienki się umyć.Gdy wychodziłam chwyciłam jeszcze za czerwoną chustę na głowę i stylowo zawiązałam sobie na nadgarstku.Zeszłam na dół po telefon który leżał na stole w salonie.Weszłam,a wszystkie oczy skierowały się na mnie.
-No Hej.-powiedziałam nie pewnie.
-Oglądasz z nami film.-Louis.
-Nie dzięki.
-To nie pytanie.-powiedział Niall i pociągnął mnie na kanapę.
Na początku miałam nie za wesołą minę,ale gdy zobaczyłam telefon przede mną od razu się uśmiechnęłam.Chwyciłam go.Włączyłam wyświetlacz na którym wyświetlił się uśmiechnięty Niall.Spojrzałam na telefon i na sam widok się uśmiechnęłam.Ale po chwili już nie mogłam fascynować się widokiem Nialla,bo na wyświetlaczu pokazało mi się zdjęcie [I.T.P].Wcisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam do ucha.
Rozmowa telefoniczna:
-Tak?
-Co robisz?
-Sierdzę.oddycham,rozmawiam z tobą,trzymam telefon...-przyjaciółka mi przerwała.
-Ale tak ogólnie.
-Miałam oglądać jakiś film.-i wtedy na ucho Louis mi szepnął ''Horror''.
-To może ja zadzwonię później?
-Nie!-powiedziałam szybko bo nie miałam ochoty na żaden Horror.
-Dlaczego?Przecież miałaś oglądać film.
-Nie miałam,zostałam zmuszana.Chciałam pójść po telefon,ale...no.-powiedziałam bo doskonale wiedziałam,że [I.T.P] mnie zrozumie.
-A co oglądacie?Horr...-przerwałam.
-Nawet nie wypowiadaj tej nazwy.Wiesz,że tego nienawidzę.Mam pomysł.
-Przyjdziesz do mnie i w ten sposób wymigasz się od oglądania Horr...-znów przerwałam.
-Filmu.Filmu [I.T.P].-poprawiłam ją.
-Dobra idź się wyszykuj bo pewnie zajdziemy do kina na jakiś film romantyczny.Będę za jakieś 5 minut.
-5 minut!?
-5 minut.
-Boże nie wyrobie się!Najwyżej będziesz czekać!-powiedziałam wstając i wbiegając po schodach.
-Dobra to ty się szykuj.Pa!
-Pa!
Wbiegłam po schodach i zamknęłam się w pokoju.Szybko wzięłam ciuchy z szafy.Przebrałam się zrobiłam make-up i fryzurę.
Otworzyłam drzwi i zbiegłam szybko po schodach.Chwyciłam telefon ze stołu i zaczęłam nakładać buty (nie wiem jak wy ale ja lubię do takiego czegoś trampki dlatego przynajmniej u mnie zamiast szpilek są trampki :D)
-Gdzie idziesz?-usłyszałam Nialla.
Spojrzałam w górę i ujrzałam pięciu chłopaków stojących nade mną.-Po pierwsze.Idioci chcecie mnie zabić!?Po drugie.Co was to obchodzi.I po trzecie. Do kina z [I.T.P].
-Ale...-zaczął Lou lecz dzwonek do drzwi mu przerwał.
-Ciał!-powiedziałam tylko i wyszłam z domu.
Przywitałyśmy się.Zaszłyśmy trochę dalej i usłyszałyśmy pukanie.Odwróciłyśmy się i co zaboaczyłyśmy?Chłopaków siedzących w kuchni i przyglądających się nam.Spojrzałyśmy na nich później na siebie i wybuchłyśmy śmiechem.W skocznym kroku odbiegłyśmy od willi i pobiegłyśmy do kina.
***Po filmie***
Wyszłyśmy z kina całe roześmiane.Niektórym nasz śmiech przeszkadzał bo akurat nie w odpowiednich momentach nie wytrzymałyśmy.Weszłyśmy do domu.Raczej do willi chłopaków.Była dopiero 20 więc chłopcy na pewno nie spali.
-A pamiętasz tamtą dziewczynę?-zapytałam dalej się śmiejąc.
-Cytuję:''Co to za chamstwo!Ochronę powinni wezwać!''.To było bezcenne.
-Co narobiłyście?-usłyszałam Liama.
-Powiedzmy.że trochę...-zaczęłam.
-Strasznie ale to strasznie przeszkadzałyśmy w filmie.-dokończyła za mnie przyjaciółka.
-Dzięki -,- -powiedziałam do przyjaciółki.-A teraz chodź zrobimy sobie babski wieczór.Więc wy-pokazałam na chłopaków-nie możecie nas podsłuchiwać...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To znów ja!Jeszcze raz chciałam STRASZNIE PODZIĘKOWAĆ ZA WSZYSTKIE WEJŚCIA I ZA TO,ŻE NIE ZACZĘLIŚCIE MNIE HEJTOWAĆ NAWET PRZEZ TEN CZAS W KTÓRYM MNIE NIE BYŁO!Na prawdę bardzo dziękuję!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
lama♥
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz