Jestem przyjaciółką 1D.Nikomu tego nie mówiłam,ale podkochuję się w Louis'ie.Ale ciiiii.Tak więc teraz siedzą na kanapie w domu i czytam książkę.Usłyszałam pukanie do drzwi.Nie zareagowałam.Nie chciało mi się wstawać.
-[T.I]!!!-usłyszałam przez drzwi.
-Czego Ci idioci chcę?-powiedziałam sama do siebie.
Wzięłam książkę w rękę i cały czas w nią patrząc otworzyłam drzwi.Nie patrzyłam na chłopaków.
-Czego?-zapytałam nie zbyt uprzejmie.
-Tak się wita przyjaciół?-zapytał Niall udając że płacze.
Po chwili już cała piątka ''płakała''.
-Wchodzicie?-zapytałam nadal patrząc w książkę/
-Jasne.-powiedzieli razem i weszli do domu.
Ja za to weszłam do salonu i usiadłam na kanapie podciągając kolana pod brodę i znów zatopiłam się w czytaniu.Chłopcy usiedli obok mnie i uważnie mi się przyglądali.
-Lou ma dziewczynę.-powiedział Harry.
Jednak nie zareagowałam.Właściwie byłam tak zagłębiona w czytaniu,że nie kontaktowałam.
-[T.I]?-Niall.
-Tak...tak...-powiedziałam nadal czytając.-Włączcie sobie TV,a ty Niall w kuchni masz jedzenie.-powiedziałam pokazując na drzwi od kuchni.
Nagle Harry zabrał mi książkę i pomachał ręką przed twarzą.
-Coooo????-powiedziałam patrząc na niego.
-Słuchałaś nas w ogóle?-zapytał Liam.
-Tak.
-To co powiedziałem?-Harry.
-Że Lou ma dziewczynę.A teraz oddawaj mi książkę.
-A o czym jest?-zapytał Louis.
Chłopcy nie wiedzieli tego,ponieważ książka była po Polsku.
-Ughhh...po co to wam?
-Po prostu.-Lou wzruszył ramionami.
-No dobrze.O tym,że dziewczyna podkochuje się w swoim przyjacielu,ale on o tym nie wie i pewnego dnia przychodzi do niej i mówi,że ma dziewczynę.Dziewczyna udawała,że to ją nie obchodzi.Jednak zawsze,gdy chłopak wychodził,ona płakała i płakała.W końcu dziewczyna postanowiła ze sobą skończyć,ale chłopak wszedł do jej domu i...-przerwałam.
-I co dalej?-zapytali zaciekawieni chłopcy.
-Nie wiem bo ten idiota zabrał mi książkę!-krzyknęłam pokazując na Harry'ego.
-Dobra już dobra.-powiedział i podał mi książkę.
-Czekaj!Czy ty mówiłaś coś o jedzeniu!?-poderwał się nagle Niall.
-W kuchni w lodówce.-ponownie zagłębiłam się w czytaniu.
Ale po chwili sobie uświadomiłam,co właśnie się stało.Lou ma dziewczynę.
-Czekaj,czy ty powiedziałeś,że Lou ma dziewczynę?-zapytałam na co chłopak pokiwał twierdząco głową.
-A co?-spojrzał na mnie podejrzliwie.
-Właśnie,a co?-dodał Zayn.
-Jak to co?-zapytałam wstając z kanapy.-Chyba powinnam ją poznać,nie prawdasz?-zapytałam patrząc na Louisa.
-Jak chcesz mogę po nią zadzwonić?-zapytał chłopak.
-No raczej.-powiedziałam ponownie siadając na kanapę.
Louis zadzwonił po swoją dziewczynę.Udawałam,że to mnie nie obchodzi,jednak to strasznie bolało.Po pół godziny zadzwonił dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć.Ku mojemu zdziwieniu za drzwiami stała jakaś blondi z masą tapety na twarzy i oczywiście jak to takie puste lalki robią,w na palcu kręciła włosy,a w buzi miała gumę.
-No hej ja do Lou.-powiedziała i wepchnęła mi się do domu.
Ja oszołomiona nadal nie mogłam uwierzyć własnym oczom,jak on mógł związać się z taką babą!?W końcu gdy z salonu usłyszałam głośne śmiechy ocknęłam się i zamknęłam drzwi.Weszłam do salonu i nie spuszczając oczu z dziewczyny usiadłam na kanapę.
-My za chwilę przyjdziemy,a wy się tu lepiej poznajcie.-powiedział Liam i chłopy wyszli z salonu.
-Posłuchaj mnie dziewucho!Ani mi się waż mówić coś Louisowi!On jest taki żałosny!Jestem z nim tylko dla kasy!Więc jak zabierzesz mi go,do końca życia nie dam Ci spokoju!-powiedziała do mnie.
-Jak możesz być taką...-przerwałam bo do salonu wparowali chłopcy.
-I jak?Fajna jest?-zapytał Louis podchodząc do niej i całując w policzek.
-Myślę,że jest...-spojrzała na mnie złowieszczym wzrokiem-...bardzo fajną dziewczyną.-powiedziałam zrezygnowana.
-Taaak...ty też.-powiedziała szybko.
-To może obejrzymy jakiś film i...-zaczął Zayn.
-Nie!To znaczy nie...bo ja właśnie...przypomniałam sobie...-mówiłam wypychając ich z mojego domu,gdy już wyszli z niego dokończyłam zdanie-...że muszę zrobić coś bardzo ważnego.-zatrzasnęłam drzwi.
Zsunęłam się po nich i zaczęłam płakać.To tak bolało.Jeszcze tak pusta lala!Postanowiłam się ogarnąć i omijać ich przez jakiś czas.Poszłam do łazienki i zmyłam już rozmazany do połowy makijaż.Załatwiłam resztę czynność jak umycie się i przebranie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz