=======================================
Gdy piszę tak to znaczy,że to jest mówione lub pisane po Polsku :)
Miłego czytania ♥
=======================================
-A no tak.Jestem [T.I].-powiedziałam po chwili.
-[T.I]?-Louis.
-Z tego co wiem od urodzenia jestem [T.I].-powiedziałam co wywołało u chłopaków śmiech.
-Nie o to chodził.Ładnie tylko tak jakoś dziwnie,nie jesteś stąd?-wytłumaczył się po chwili.
-Nie,jestem Polką.Wyprowadziłam się tu dwa lata temu.
-To dlatego masz taki dziwny akcent.-powiedział Harry.
-Cóż mogę nic nie mówić.
-Nie...po prostu inny.-wytłumaczył się.
-Aha.Wydaje mi się,że gdzieś was już widziałam.Tylko gdzie?-zastanawiałam się.
-Bo wiesz my...-zaczął blondyn,ale mój telefon mu przerwał.
Rozmowa Telefoniczna:
-Hej,co tam?-mówiłam po Polsku,ponieważ rozmawiałam z [I.T.P],a ona nie zna tak dobrze Angielskiego.
-Nic ciekawego.Po za jednym.-powiedziała spokojnie.
-Słucham.-powiedziałam by moje przyjaciółka mówiła dalej.
-Co do jasnej cholery robi w necie zdjęcie twoje i One Direction!?Mało tego!Dlaczego do jasnej cholery Harry niesie cie na rękach!?-wydarła mi się do ucha,przez co strasznie mnie teraz bolało.
-Ałła...dlaczego się tak drzesz?Nie jestem głucha...chyba,przez ten twój wrzask chyba nie słyszę na jedno ucho.-chłopcy spojrzeli na mnie,założę się,że oni też słyszeli krzyki przyjaciółki.
-No przepraszam Cię bardzo!Ale jeśli moja BFF nie powiedziała mi,że spotyka się z moimi idolami...jak mam się nie denerwować!-znów wykrzyczała.
-Idoli?
-Idoli.
-Wiesz,porozmawiamy jak się uspokoisz,bo nie chcę do końca ogłuchnąć.
Powiedziałam i się rozłączyłam.
-No tak,teraz wiem gdzie was widziałam.-powiedziałam złapałam się za bolące ucho.
-Twoja przyjaciółka to Directioners?-zapytał Lou.
-Ee...Co?-nie wiedziałam za bardzo o co chodzi.
-Czy jest naszą fanką.-wytłumaczył.
-Z tego co mi wiadomo to tak.-uśmiechnęłam się.-O szlak!Jaka ja głupia!Weź mnie puść.-powiedziałam do Harrego.
Chłopak postawił mnie bardzo ostrożnie na ziemię.Wyciągnęłam telefon i zaczęłam wydzwaniać do mojej mamy.Nie odbierała.Z wielkim bólem,ale doszłam do ławki nie daleko mnie.Usiadłam i zaczęłam ponownie wydzwaniać.Już mówię o co chodziła.Otóż dzisiaj obiecałam mamie,że przyjdę do niej i sobie pogadamy.Wiecie takie babskie sprawy.Ale,że moja mamusia nie odbierała telefonu napisałam jej tylko sms-a.
Mamo nie mogę dzisiaj przyjść.
Przepraszam,ale coś mi się stało w kostkę.
Wpadł na mnie jakiś chłopak.
Pogadamy jutro.
Ktoś mnie przecież musi pocieszyć.
Nick ze mną zerwał.
A raczej zdradził :(
Właśnie jadę do szpitala.
Napiszę jak coś.
Kocham Cię :*
Właśnie jadę do szpitala.
Napiszę jak coś.
Kocham Cię :*
Nie musiałam jednak długo czekać na odpowiedzi,co mnie trochę zdziwiło.
Hej córuś.
Nic się nie stało.
Mam nadzieję,że w kostkę nic się nie stało.
A ten chłopak to przynajmniej przeprosił?
Wiesz co,masz rację pogadamy o tym jutro.
Nie martw się,na mnie możesz liczyć,na pewno się pocieszę.
Nie przejmuj się tym dupkiem.
Też Cię Kocham :*
Schowałam telefon do kieszeni i oparłam się o oparcie ławki.
-Co się stało?-usłyszałam głos Nialla.
-Po prostu miałam odwiedzić mamę,a ja głupia zapomniałam.A teraz zadzwonię do [I.T.P] to po mnie przyjedzie.
Nie czekałam na odpowiedz chłopaków.Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do przyjaciółki.Powiedziała,że będzie za pięć minut.Tak jak powiedziała tak zrobiła.Po kilku minutach była na miejscu.Jest ich fanką ale nie piszczała.Spojrzała na nich i się uśmiechnęła,później podeszła do mnie.
-To co jedziemy?-zapytała po przytuleniu się do mnie.
-Tak...-powiedziałam wiedząc,że za chwilę będę musiała wstać i znów...głupia kostka!
Wstałam i aż jęknęłam z bólu.
-Wszystko dobrze?-usłyszałam głos [I.T.P].
-Tak tylko Harry na mnie wpadła i kostka mnie boli,ale to nic takiego.-Uśmiechnęłam się do niej.
-Jedziemy do szpitala.-powiedziała poważnie moje przyjaciółka...
---------------------------
Dzisiaj jestem już mężatką.Kto by pomyślał,że szpital może połączy mnie i Harrego?
Mamy dwójkę wspaniałych dzieci.
--------------------------
Hejjoooo!!!!Co tam mandarynki?Chciałam,żeby wam wyobraźnia ruszyła,dlatego to co wydarzyło się w szpitalu,zostawiam wam ♥
Bay☺♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz