~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
1,2,3...i koniec. Ostatni skok. Ostatni krok. Razem z moją ekipą zakończyliśmy występ do którego przygotowywaliśmy się od miesięcy. Oklaski,krzyki. Nasza widownia. Byłam dumna z Dylana,Katie,Lucasa i reszty tancerzy. Byłam dumna Z SIEBIE. Tak dokładnie byłam dumna z siebie. Z osoby która obwiniała się za to,że teraz Liam jest z Sophią. Niestety moja duma i szczęście nie trwały długo. Nie odnalazłam jego czupryny na widowni,jego pięknych czekoladowych oczu,tego uśmiechu. Nie było go. Był zawsze,ale dziś w najważniejszym dniu mojego życia go nie ma. Zniknął. Rozpłyną się.
Gdy schodziliśmy do przebieralni Dylan złapał mnie i powiedział,że urządzają na cześć naszego występu imprezę w pobliskim barze i ,że oczywiście powinnam iść.
Rzuciłam tylko krótkie "ok". Szczerze to nie miałam ochoty nigdzie iść,ale w końcu trzeba "oblać" ten sukces. Na odchodnym rzucił tylko,że przyjdzie za 20 minut po mnie i pójdziemy razem.
Wyjęłam z torby ubrania:
Przebrałam się i czekałam na Dylana. Mijała minuta,dwie,osiem. Gdy po 25 minutach nikt nie przychodził postanowiłam,że sama pójdę do tego klubu,ale gdy wstawałam usłyszałam pukanie.
-Proszę.
-Cześć T.I. Sorry za spóźnienie,ale fanki mnie napadły-powiedział ze śmiechem blondyn.
-Tak,tak-odparłam śmiejąc się.-powiedzmy,że jakieś masz :D Po prostu przyznaj,że Kates znów się do Ciebie przyssała.
-Cóż...Dokładnie tak. Nie wiem co mam zrobić żeby przestała. Pomóż mi [T.I]. Mam plan. Bądź moją dziewczyną.
-Um...wiesz Dylan. Jesteś przystojny i w ogóle,ale...-nie dokończyłam bo chłopak się zaśmiał.
-Nie tak na prawdę. Poudawaj przez miesiąc,dwa. Może wtedy się odczepi. Błagam Cię [T.I] poratuj przyjaciela!
Nagle do głowy przyszedł mi pomysł doskonały.
-Dobra. Wchodzę,ale jedno pytanie. Czy wiesz może kto ma być na tej imprezie?
Dylan zaczął wyliczać gości,a gdy usłyszałam nazwisko
Liama ucieszyłam się jak dziecko.
Gdy zobaczy,że "jestem" z Dylanem
pomyśli,że już o nim zapomniałam,że
mam chłopka,a jego
totalnie olałam. Dam tego chciał.
Gdy uknułam ten plan w głowie rzuciłam się się na chłopaka,a gdy ten spytał się o co chodziło wyjawiłam mu mój pomysł poparł go w 100%. Połączyliśmy przyjemne(Liam) z pożytecznym(Katie).
Postanowiliśmy ruszyć do klubu ponieważ mieliśmy już ponad pół godziny spóźnienia.
W połowie drogi wzięliśmy się za ręce czym wzbudziliśmy podziw wielu ludzi. Między innymi Liama. 1:0 dla mnie. Co dziwne nie zobaczyłam obok niego Sophii. Nie było jej w ogóle.
Poszliśmy do naszych znajomych i wyjawiliśmy im nasz plan.
Weszłam z "moim chłopakiem" na parkiet. Zatańczyliśmy parę kroków które wymyśliliśmy na zajęciach. Potem dołączyła do nas reszta zespołu. Tańczyliśmy nasz popisowy numer ponieważ puścili do niego piosenkę (https://www.youtube.com/watch?v=MKfzMOC19Fc). Bawiłam się cudownie. Wśród przyjaciół. Przy tym co kochamy. Po za tym Liam aż kipiał zazdrością. Czyli coś na czym zależało mi najbardziej.
Nagle poczułam jak ktoś ciągnie mnie za rękaw mojej bejsbolówki.
Okazał się nim nie kto inny jak szanowny pan Payne. Ściągną mnie ze scenki i zaprowadził do jakiegoś zakątka klubu. Przez chwilę myślałam,że chce mnie zgwałcić,ale to na pewno przez alkohol. Tak. Zdecydowanie to duża ilość alkoholu tak na mnie działała.
-Dobra [T.I]. Po pierwsze kim jest ten chłopak który jest twoją jak zgaduję drugą połówką i po drugie. Jezu. [T.I]. Co się z nami stało? Z naszą "przyjaźnią na zawsze"? Czemu wtedy uciekłaś? Co chciałaś mi powiedzieć?
Zasypywał mnie pytaniami.
-Sophia.-odpowiedziałam tylko.
-Co z Nią? Nie rozumiem.-odparł zdezorientowany Liam.
-Jezu! Ty udajesz czy serio jesteś taki głupi? Liam. Ja Cię kocham,rozumiesz? Kooocham. Jak cholera.
Chłopak staną jak wryty. Zdziwił się. No jasne. Nie dziwie Mu się.
-Skoro tak to możemy zacząć od nowa. Bez zakochań. Bez żadnych głupstw. Ekchem.-odchrząknął. -Liam-podał mi rękę.
Wahałam się. Zaryzykować?
-[T.I]-opowiedziałam z uśmiechem.
"L.P+[Twoje Inicjały]=Na Zawsze"
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No witam :DD Jak się pewnie domyślacie to już koniec. Kto się cieszy? XDD
No więc dziękuję za prawie 700 wyświetleń,ale moja prośba jest taka. Komentujcie proszę.
Nawet zwykłą buźką,ale chcę widzieć jakiś odzew z waszej strony. DD:
A.♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz