wtorek, 20 stycznia 2015

#Niall 4

-Kocham Cię♥-powiedziałam z [I.T.P] w tym samym czasie nie zwarzając na brązowookiego.
-To co,idziemy cię pakować?-zapytała po chwili przyjaciółka.
-Ty na poważnie mówiłaś?-zapytałam,nie wiedziałam,że ona to na serio.
-Chodź.-powiedziała i pociągnęła mnie do mojego pokoju.-To zaczynamy.-wyciągnęła z szafki wielką walizkę i otworzyła szafę.
Po godzinie byłam spakowana.Jednak wiedziałam,że trapi ich to co spowodowało moje zachowanie.Ale jak miałam to powiedzieć?''Wiecie,robię to od roku i to dlatego,bo rodzice nie zwracają na mnie uwagi woleli,żebym się nie urodziła.''.Nie.Wolę nie.Może po prostu nic nie powiem?Tak,tak będzie najlepiej.Nic nie powiem.Nic.Dobra koniec użalania się nad sobą.Czas pomyśleć o czymś dobrym i przyjemnym.A [I.T.P] obiecała mi pieska!
-[I.T.P] to nie jest droga do twojego domu.-powiedziałam gdy zorientowałam się,że nie idziemy do domu przyjaciółki.
-Nie.To jest droga do domu chłopaków?-powiedziała i spojrzała na mnie.
-Po co idziemy do ich domu?-(pochyła czcionka-mówią po Polsku)
-Chłopcy chcieli,żebyś z nimi zamieszkała.Oni na prawdę się o Ciebie martwią.
-Dlaczego ja nic o tym nie wiem?
-Bo nie pytałaś.
-Ughh...czyli co?
-Czyli będziesz mieszkała u sławnego zespołu One Direction!-powiedziała zatrzymując się.
Spojrzała na mnie i zrobiła tak zwane ''dżezowe rączki''.Pokręciłam głową i krótko się zaśmiałam.
-A Ci wszyscy reporterzy i te strony plo...-Niall mi przerwał.
-O czym tak rozmawiacie?-spojrzał na mnie.
-Właśnie.O czym?-poparł go Louis.
-O czym?O tym,że...bo [I.T.P] mi powiedziała...że mam u was...
-O tym,że powiedziałam [T.I],że ma u was mieszkać.-przerwała mi [I.T.P].
-Taa...to już wiecie.-powiedziałam i spojrzałam na Niall'a.
-I zgadzasz się?-zapytał nie pewnie Harry.
-A mam jakiś wybór?-zapytałam przerzucając wzrok na chłopaka.
-Tak nie za bardzo.-powiedział Liam.
-No i patrz,ty będziesz sobie mieszkać z gwiazdami.Później o mnie zapomnisz i tak skończy się nasz przyjaźń.-[I.T.P] udawała,że płacze.-Znajdziesz sobie chłopaka.A ja nie będę przy tobie w tych pięknych chwilach.I na starość zostanę sama z siwym kotem.
-Tak,a ja jestem smerfem.-spojrzałam na przyjaciółkę.
Po chwili wybuchłyśmy śmiechem.Chłopcy nie wiedzieli o co chodzi,więc tylko się przyglądali z uśmiechem.

***Pod willą 1D***

-To co?Idziesz ze mną?
-Jakbym mogła odmówić?-spojrzałyśmy na siebie z uśmiechem.
Po chwili siedziałyśmy w pokoju,który od teraz jest mój.Po prawej stronie mojego pokoju jest pokój Zayn'a,po lewej Harry,a naprzeciwko Niall.Oczywiście jakie to by było spędzanie czasu z przyjaciółką bez żadnych wygłupów i śmiechów?Latałyśmy po całym pokoju.Skakałyśmy i śmiałyśmy się.W końcu [I.T.P] powiedziała,że mnie złapie i zacznie łaskotać.Powoli się do mnie zbliżała.A ja wybiegłam z pokoju ze śmiechem.Biegałam po całym drugim piętrze.W końcu zbiegając po dwa schodki dostałam się na parter.Chłopcy siedzieli na kanapie oglądając jakiś serial.A ja wbiegłam im tak przed telewizor.Gdy zauważyłam,że oglądają od razu się przesunęłam.Ja stałam po jednej stronie kanapy,a [I.T.P] po drugiej.Jednak chłopców teraz nie za bardzo obchodził film.Bardziej ja z przyjaciółką.
-I tak Cię złapię.-powiedziała przyjaciółka.
-Możesz sobie pomarzyć.-powiedziałam i patrzyłam tak na przyjaciółkę.
Biegałyśmy tak w okół kanapy.
-Błagam daj mi spokój.-powiedziałam prosząco.
-Phi...niech się zastanowię.Nie.-powiedziała i ponownie zaczęła mnie gonić.
W końcu schowałam się za Niall'em.Chłopak nie za bardzo wiedział o co chodzi,ale na szczęście pozwolił mi schować się za nim.
-Wygrałaś.-powiedziała [I.T.P] siadając ze zmęczeniem na kanapie.
-Dzięki Niall.-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Nie ma za co.-powiedział i uśmiechnął się.
-Ale gdyby nie Niall,przegrałabyś.-powiedziała [I.T.P] pokazując na chłopaka.
-Może.-powiedziałam i wzruszyłam ramionami.
Moja przyjaciółka wykonała gest zwycięstwa.Zaśmiałam się i oparłam głowę o jej ramię.
-Kocham Cię♥-powiedziałam patrząc na przyjaciółkę.
-Ja Ciebie też ♥-powiedziała przyjaciółka i dała mi całusa w policzek.
-Ehem...-''odchrząknęli''chłopcy.
-Was też kochamy.-powiedziałyśmy w tym samym czasie z przyjaciółką.
W telewizji zaczęła lecieć ''moja i [I.T.P]'' piosenka.Wstałyśmy z kanapy i zaczęłyśmy śpiewać i tańczyć.Gdy skończyłyśmy usłyszałyśmy brawa chłopków.
-Ładnie śpiewacie.-powiedział Liam.
-Taaa...-powiedziałam razem z przyjaciółką.      (Telepatia XDDD)
Gdy [I.T.P] wyszła już z domu,ja przebrałam się w piżamę i położyłam na łóżku.Kilka minut później chłopcy weszli do pokoju.Ale ja ich nie widziałam.Miałam słuchawki na uszach i leżałam na brzuchu tyłem do drzwi.Kiedy poczułam na swoich plecach rękę od razu wyjęłam słuchawki i przerzuciłam się na plecy.
-Cześć.-powiedziałam patrząc na chłopców.
Wiedziałam,że będą chcieli,żebym powiedziała im dlaczego to zrobiłam.Ale ja nie odpowiem.
-[T.I] dlacze...-zaczął Louis,ale mój telefon mu przerwał.

Rozmowa Telefoniczna (Po Polsku):
-Dobry Wieczór,czy rozmawiam z panią [T.I.N] (Twoje imię i nazwisko)?
-Tak,o co chodzi?
-Pani rodzice...
-Co z nimi?
-Oni zginęli w katastrofie lotniczej.
-Gdzie to jest?-zapytałam wstając z łóżka i biorąc swoje ubrania.Weszłam do łazienki.I szybko się przebrałam.
-Na ulicy *******73/07.
-Zaraz tam będę.

W moich oczach zebrały się łzy.Co z tego,że często ich nie było i ciągle się kłóciliśmy?To dalej moi rodzice.Ze łzami nakładałam buty.
-Gdzie idziesz?Co się stało?-Niall zadawał mi pasę pytań.
-Idę na *******73/07.
-Po co?-Louis.
Jednak mu nie odpowiedziałam wyszłam z domu.Jednak chłopcy poszli ze mną.A raczej za mną.Po kilku minutach byliśmy w wyznaczonym miejscu.Chłopcy stali osłupieni.Ja jednak od razu rozpoznałam moich rodziców.Moja mama miała w ręce telefon z zaczętym sms-em.
Przepraszamy.
Przepraszamy za wszystko.
Naprawimy swoje błędy.
Teraz do ciebie lecimy.
Nie chcemy,żebyś była sama.
Chcemy,Cię bardzo przeprosić.
Zrozumieliśmy swoje błędy.
Znajdziemy sobie pracę bliżej domu.
Już Cię nie zostawimy.
Bardzo Cię Kochamy.
Twoi Kochający rodzi...
Na tym sms się skończył.

***2 tygodnie później***

Jakoś sobie radzę.Chłopcy i [I.T,P] bardzo mi pomagają.W dodatku znalazłam kochającego mnie chłopaka.Niall'a Horana♥!Kto by pomyślał,że ja taka zwykła dziewczyna znajdzie takiego fajnego faceta?
-Kochanie [I.T.P] przyszła.-powiedział Niall wchodzący do mojego pokoju.
Wybiegłam jak torpeda z pokoju.Chłopcy rozmawiali z moją przyjaciółką,kiedy ja rzuciłam jej się na szyję.
-Opowiadaj!-powiedziałam i zaciągnęłam ją na kanapę.
-Otóż...Twoja przyjaciółka ma nowego chłopaka!-powiedziała i się do siebie przytuliłyśmy.
-Brandon?
-A kto inny?
-Czyli-zaczęłam,a później dołączyła [I.T.P]-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-Boże Święty!Co wam odbiło?-zapytał Liam.
-Jednak my nie zwracałyśmy na niego uwagi.
-A [I.T.P] ma chłopaka!A [I.T.P] ma chłopaka!A [I.T.P] ma chłopaka!-śpiewałam nie patrząc na chłopaków.
-A jak tam u Ciebie z...ehem?-zapytała patrząc na Niall'a.
-U mnie?Świetnie!On taki opiekuńczy i troskliwy!
-Jak ją zranisz masz kłopoty!Więc uważaj.-powiedziała patrząc na Niall'a.
-Twoja przyjaciółka czasem mnie przeraża.-powiedział Niall nie spuszczając ze mnie wzroku.
-Ej!Twój powiedział to samo!-powiedziałam patrząc na przyjaciółkę.
-Rzeczywiście!Też tak powiedział.-spojrzała na mnie.
-Jakie my jesteśmy podobne!...Rzygam tęczą!-powiedziałam po czym się zaśmiałyśmy.




I tak o to znalazłam męża,przekonałam się,że mam najlepszą przyjaciółkę na świecie i w dodatku za 2 tygodnie na świat przychodzą Lilia i Colin.Niall jest wspaniałym mężem i mogę się założyć,że również tatą.Bardzo się kochamy.Chłopcy będą wspaniałymi wujkami.♥



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję,że ta seria Niall'a się podobała.Bardzo proszę o komentarze.One na prawdę motywują.Miłego dziąka ♥
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                                    lama♥
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz